Cenzura i represje w Iranie. Władze blokują internet
Od rozpoczęcia ofensywy USA i Izraela na Iran, dziennikarze mierzą się z represjami ze strony tamtejszego reżimu. Blokada internetu trwa już ponad 100 godzin.
Dziennikarze w Iranie pracują w warunkach silnej presji i zagrożeń związanych z eskalacją konfliktu zbrojnego, prowadzonego przez USA i Izrael.
Dziennikarze pracują pod obstrzałem rakietowym i odbierają telefony z pogróżkami od władz - powiedział jeden z niezależnych reporterów cytowany przez RSF, prosząc o anonimowość.
Jak dodał, presja ze strony przedstawicieli reżimu wobec mediów nasiliła się od czasu ogłoszenia śmierci przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia.
Blokada dostępu do informacji
NetBlocks, organizacja monitorująca cyberbezpieczeństwo, poinformowała, że iracki internet od ponad 100 godzin ma blokadę nałożoną przez reżim. Ograniczenie to zmniejsza możliwość komunikacji do zaledwie 1 proc. normalnego poziomu, co sprawia, że obywatele Iranu są praktycznie odcięci od świata zewnętrznego.
Jonathan Dagher z RSF podkreśla, jak ważne jest zapewnienie dostępu do wiarygodnych informacji. „Bezpieczeństwo dziennikarzy nie podlega negocjacjom” – zauważa.
Apel o uwolnienie dziennikarzy
Organizacje takie jak RSF i Komitet Ochrony Dziennikarzy wielokrotnie już apelowały o natychmiastowe zwolnienie dziennikarzy przetrzymywanych w aresztach i więzieniach. Co najmniej piętnastu pracowników medialnych wciąż pozostaje za kratami, co znacząco pogarsza sytuację wolności prasy w regionie.
W corocznym raporcie RSF na temat wolności słowa, Iran zajmuje 176. miejsce na 180 krajów, co plasuje go wśród najbardziej represyjnych państw pod tym względem. Nowe przepisy dotyczące szpiegostwa, wprowadzone w październiku 2025 r., tylko pogłębiły panującą sytuację, umożliwiając w niektórych przypadkach nawet wymierzenie kary śmierci.