To zaczyna boleć Putina. Ukraina paraliżuje rosyjskie siły
Masowe ataki dronów na rosyjskie zaplecze pozwalają ukraińskim siłom zbrojnym zakłócać linie zaopatrzeniowe wroga i stopniowo zmieniać równowagę sił na froncie. Zmiana ta, jak donosi amerykańska gazeta "The Hill", zaczyna wpływać nie tylko na sytuację na froncie, ale również na decyzje podejmowane przez rosyjskie władze, na czele z Władimirem Putinem.
Najważniejsze informacje
- Ukraina zmienia taktykę, koncentrując się na logistyce przeciwnika.
- Jak informuje dziennikarz "The Hill" ataki dronów zakłócają transport wewnątrz Rosji.
- Zmiany prowadzą do zauważalnych strat dla Moskwy.
Ukraińska armia ma stopniowo zmieniać sposób prowadzenia wojny z Rosją. Zamiast dużych ataków lądowych coraz częściej używa dronów i uderza w ważne miejsca na tyłach przeciwnika. Według dziennikarza "The Hill" Igora Bondara to nowy kierunek działań.
Coraz większą rolę mają odgrywać drony wojskowe oraz ataki na infrastrukturę Rosji. Ukraina ma być w stanie uderzać w cele oddalone nawet o ponad 1000 km od frontu. Chodzi między innymi o terminale naftowe, porty oraz inne ważne obiekty logistyczne.
Wśród przykładów takich działań wymienia się ataki na terminal naftowy w Tuapse oraz uderzenia w porty Primorsk i Ust-Ługa. Drony mają też niszczyć systemy obrony powietrznej i inne obiekty wojskowe daleko od linii frontu. Dzięki temu Rosji trudniej chronić swoje zaplecze.
Eksplozje w Petersburgu. Tak wyglądał poranek Rosjan w mieście Putina
Igor Bondar opisuje ten model jako "technologiczne oblężenie". Oznacza ono, że zamiast otaczać miasta wojskiem, wykorzystuje się drony do blokowania dostaw i transportu. W praktyce ma to utrudniać przemieszczanie rosyjskiego sprzętu wojskowego i amunicji na okupowanych terenach.
Taka strategia ma zwiększać presję na Rosję nie tylko na froncie, ale też na jej tyłach. Ataki na logistykę i infrastrukturę mają osłabiać zdolność prowadzenia wojny.
Zmiany te mają również wpływ na retorykę moskiewskiej administracji. Prezydent Rosji Władimir Putin, wcześniej otwarcie krytyczny w stosunku do ukraińskiego przywództwa, obecnie wyraża się bardziej ostrożnie o prezydencie Zełenskim - podkreślał dziennikarz "The Hill".
Problemy Rosji z gospodarką
W artykule przypomniano także wcześniejsze informacje podawane przez Reuters o tym, że Kreml stoi przed trudnym wyborem. Z jednej strony pojawia się ryzyko problemów gospodarczych, a z drugiej potrzeba dalszego finansowania wydatków na wojnę.
W tekście wspomniano również o planowanej wizycie zagranicznych gości na wydarzeniu nazywanym potocznie "rosyjskim Davos", czyli forum gospodarczym w Rosji. Ma ono pokazywać otwartość kraju na kontakty międzynarodowe mimo trwającej wojny.