Odkryto masowy grób na cmentarzu. Na początku myślano, że to "lej po bombie"

Na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie archeolodzy pracujący na zlecenie Fundacji Dziedzictwa Kulturowego znaleźli w jednej z kwater grób masowy. O odkryciu poinformował w mediach społecznościowych Michał Laszczkowski, były dyrektor Narodowego Instytutu Konserwacji Zabytków.

Michał Laszczkowski i odkrycie masowego grobuMichał Laszczkowski i odkrycie masowego grobu
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikipedia | Gov.pl
Maciej Gąsiorowski

W zarośniętej kwaterze nr 39 na warszawskiej żydowskiej nekropolii, gdzie od dłuższego czasu prowadzone są prace konserwatorskie, archeolodzy odkryli grób zbiorowy. Jak relacjonuje Michał Laszczkowski, zespół pracował na zlecenie Fundacji Dziedzictwa Kulturowego, a prace prowadzili archeolodzy z firmy Wykop na Poziomie.

Odkrycie na cmentarzu

Michał Laszczkowski, znany aktywista kultury i menedżer dziedzictwa, opisał, że na początku uwagę zwróciło wgłębienie w terenie. "Początkowo uważaliśmy, że zastanawiające wgłębienie w terenie kwatery to może być lej po bombie" - napisał na Facebooku.

Po zdjęciu wierzchniej warstwy ziemi sytuacja zaczęła wyglądać jednak inaczej. "Po odsłonięciu wierzchniej warstwy humusu pojawiły się płyty upamiętniające grób zbiorowy z lat 1942-1943" - czytamy we wpisie.

Płyty i znaleziska wokół grobu

Z informacji znajdujących się na płytach ma wynikać, że w grobie spoczywa co najmniej kilkadziesiąt osób. - Jego granice nie były oznaczone" - napisał Laszczkowski.

We wpisie pojawia się też opis przedmiotów odkrywanych w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca pochówku. - Dookoła grobu odnajdywane były fragmenty ubioru (buty, tkaniny) oraz przedmioty osobiste - przekazał.

Michał Laszczkowski zaznaczył również, że podczas prac archeolodzy natrafili na warstwę jasnego piasku, która może mieć znaczenie przy wyznaczaniu zasięgu pochówku. - Jasny piasek odkryty podczas prac wyznacza domniemaną granicę grobu - napisał.

Nadzór nad pracami

Z relacji Laszczkowskiego wynika, że prace były prowadzone pod nadzorem religijnym. - Prace odbywały się pod nadzorem Komisji Rabinicznej do spraw Cmentarzy - napisał na Facebooku.

Jednocześnie wskazał na kwestię formalnej ewidencji miejsca pochówku. - Grób był w pewien sposób upamiętniony, ale nie znajduje się na liście grobów wojennych prowadzonych przez Wojewodę Mazowieckiego - czytamy we wpisie. - Podobnie jak wszystkie pozostałe groby masowe i indywidualne ofiar Holokaustu spoczywających na tym cmentarzu - dodał

Do wpisu dołączono zdjęcia z miejsca prac konserwatorskich i odkrycia w kwaterze nr 39 Cmentarza Żydowskiego przy ul. Okopowej w Warszawie.

Wybrane dla Ciebie