Akcja na warszawskim Bemowie. Łoś spacerował po ulicy

Na warszawskim Bemowie miała miejsce nietypowa akcja. Lasy Miejskie - Warszawa poinformowały na Facebooku o interwencji dotyczącej łosia, który pojawił się w jednej z miejskich części stolicy. Ze względu na bezpieczeństwo zwierzęcia i mieszkańców konieczne było jego odłowienie i przewiezienie w odpowiednie miejsce.

Łoś z BemowaŁoś przywędrował na ulicę Anieli Krzywoń 4 w Warszawie
Źródło zdjęć: © Lasy Miejskie - Warszawa
Małgorzata Badur

Jak podano na profilu, "osobnik, którego widzicie na zdjęciu, przywędrował na Bemowo na ulicę Anieli Krzywoń 4". Obecność łosia w gęsto zabudowanym rejonie miasta mogła prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Lasy Miejskie przypominają, że "łoś to największy ssak lądowy występujący w Europie. Samiec łosia (byk) może ważyć nawet 600kg".

Autorzy wpisu zwracają uwagę, że takie zwierzę w mieście jest zagrożone nie mniej niż ludzie. "Gdy znajdzie się w silnie zurbanizowanym terenie może stanowić zagrożenie dla ludzi, ale sam również znajduje się w niebezpieczeństwie. Wystraszony łoś, uciekając, może wpaść pod samochód lub zderzyć się z przeszkodą – np. ogrodzeniem" – podkreślono.

Na miejsce skierowano pracowników Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt. Jak wyjaśniono, "przepłoszenie łosia nie wchodziło w grę, ponieważ w pobliżu tej ulicy nie ma żadnego lasu". Ostatecznie specjaliści zdecydowali się na odłów zwierzęcia. "W trosce o bezpieczny transport zwierzęcia pracownicy ORZ uśpili łosia farmakologicznie, ostrożnie załadowali go na pojazd transportowy, a następnie przewieźli do jego naturalnego środowiska" – napisano.

Cała akcja zakończyła się pomyślnie. Jak relacjonują Lasy Miejskie - Warszawa, po wybudzeniu zwierzę bezpiecznie wróciło do natury. "Na ostatnich zdjęciach widzicie jak po wybudzeniu zgrabnie ukrywa się pośród liści" – czytamy we wpisie opublikowanym na Facebooku.

Przy okazji leśnicy zaapelowali do mieszkańców, by nie ignorowali dzikich zwierząt potrzebujących pomocy. "Jeśli spotkacie w Warszawie ranne lub osłabione dzikie zwierzę, które potrzebuje pomocy, nie przechodźcie obojętnie" – przypomnieli autorzy wpisu.

Wybrane dla Ciebie