Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Nowe ustalenia dotyczące piątkowego (26 grudnia) wypadku na drodze wojewódzkiej nr 631 w Słupnie (pow. wołomiński) wskazują, że skodą kierował 26-letni policjant będący poza służbą. Mężczyzna miał być nietrzeźwy, a sprawa zakończyła się decyzją sądu o tymczasowym areszcie.
Do zdarzenia doszło w piątek, 26 grudnia, na DW 631 w miejscowości Słupno. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 26-letni kierujący samochodem osobowym marki Skoda zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z suzuki. Poważnie ranny został kierujący suzuki – trafił do szpitala.
Jak opisywaliśmy w pierwszych informacjach po wypadku, sprawca miał być nietrzeźwy – badanie wykazało około 2 promile alkoholu w organizmie, a mężczyzna został zatrzymany. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, a działania prowadzone na DW 631 powodowały utrudnienia w ruchu.
Miał 4 promile. Tak zachował się na stacji. Pokazali nagranie
Policjant za kierownicą
Z ustaleń redakcji wynika, że kierującym skodą był młody policjant, który w momencie zdarzenia nie pełnił służby. Funkcjonariusz miał około 7 miesięcy stażu – był w trakcie kursu podstawowego w Centrum Szkolenia Policji i pozostawał delegowany na dalsze szkolenie do CSP w Legionowie. Jednocześnie formalnie był przypisany do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, gdzie – według naszych ustaleń – nie zdążył odbyć służby w jednostce.
Policja krótko komentuje sprawę
Jak przekazał sierż. sztab. Kacper Wojteczko, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I, 26-letni policjant został zawieszony, a komendant śródmiejskiej policji skierował do Komendanta Stołecznego Policji wniosek o natychmiastowe wydalenie go ze służby.
W sprawie zapadła także decyzja procesowa: prokurator zawnioskował o tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy, a sąd przychylił się do wniosku. Dalsze czynności w postępowaniu są w toku.