Dorożkarz o rannych po strzelaninie w Krakowie. "Straciła palec"

Karol Osiński
Czworo dorożkarzy oraz dwa konie zostało rannych w ataku w Krakowie.Czworo dorożkarzy oraz dwa konie zostało rannych w ataku w Krakowie.
Źródło zdjęć: © PAP

Sześć osób zginęło, a 16 zostało rannych w sobotniej strzelaninie w Krakowie. Wśród poszkodowanych są dorożkarze. Przedstawiciel ich stowarzyszenia w rozmowie z RMF24 ujawnił szczegóły obrażeń czworga z nich. Dwie osoby pozostają w śpiączce. Ucierpiały również konie.

Sobotnia strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie wstrząsnęła całą Polską. 24-letni napastnik otworzył ogień do przypadkowych osób. Wśród rannych znaleźli się dorożkarze, którzy w tym czasie wykonywali swoją codzienną pracę. O ich stanie zdrowia opowiedział Eryk Nęcek ze Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich.

Strzelanina w Krakowie. Dwoje dorożkarzy w śpiączce

Przedstawiciel stowarzyszenia w rozmowie z RMF24 przekazał informacje dotyczące czworga rannych dorożkarzy. Jak wyjaśnił, dwie osoby odniosły szczególnie poważne obrażenia.

Jedna z poszkodowanych osób została postrzelona w nogę oraz rękę. Przeszła już operację, jednak skutki ataku będą wymagały długotrwałego leczenia.

– Jest już po operacji. Czeka ją bardzo długa rehabilitacja. Straciła niestety też palec u ręki – relacjonował Nęcek.

Kolejna osoba została postrzelona w szyję. Jak przekazał rozmówca RMF24, również otrzymała już pomoc medyczną.

Najpoważniejszy pozostaje stan dwojga innych poszkodowanych. Chodzi o 50-letniego Piotra oraz kobietę o imieniu Basia.

Niestety dwie osoby dalej są w śpiączce, te dwie najciężej ranne. Kolega, który ma 50 lat, Piotr, oraz nasza koleżanka Basia, która dostała dwie kulki, jedna obok aorty, druga obok kręgosłupa – przekazał przedstawiciel stowarzyszenia.

Podczas strzelaniny ucierpiały również konie

W wyniku sobotniego ataku ranne zostały nie tylko osoby pracujące przy dorożkach, ale także zwierzęta.

– Parę koni też zostało rannych, niestety. Ale od razu zaopiekowaliśmy się nimi. Lekarze weterynarii przyjechali – mówił Nęcek.

Jak informowało OTOZ Animals, ucierpiały dwa konie. Jedno ze zwierząt zostało jedynie draśnięte, natomiast drugie postrzelono w nogę. Oba przeżyły, otrzymały pomoc weterynaryjną i zostały zabrane z centrum miasta.

Według informacji przekazanych przez prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich Dorotę Litwicką konie doznały powierzchownych obrażeń. W związku z tragedią podjęto również decyzję o zamknięciu postoju dorożek na Rynku Głównym w niedzielę, 8 listopada.

W sobotniej strzelaninie zginęło sześć osób, a według najnowszych doniesień rannych zostało 16. Sprawca został postrzelony i zatrzymany przez policję. Okoliczności oraz motywy jego działania są przedmiotem śledztwa.

Wybrane dla Ciebie