Brytyjczyk wśród sześciu ofiar strzelaniny w Krakowie

Małgorzata Badur
Strzelanina w centrum KrakowaStrzelanina w centrum Krakowa
Źródło zdjęć: © Getty Images

Wśród sześciu osób, które zginęły w sobotniej strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie, znalazł się obywatel Wielkiej Brytanii. Informację potwierdził komendant główny policji Marek Boroń. Brytyjskie władze zareagowały na tragedię, przekazując kondolencje rodzinom ofiar. Głos zabrał m.in. minister spraw zagranicznych Ed Miliband.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, około godziny 15. Napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Na ulicach wybuchła panika, a przechodnie szukali schronienia w pobliskich lokalach. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych.

Brytyjczyk zginął w Krakowie. Jest potwierdzenie policji

Jak informuje brytyjski dziennik "Daily Mirror", powołując się na wypowiedź komendanta głównego policji Marka Boronia, wśród ofiar śmiertelnych znalazł się obywatel Wielkiej Brytanii. Potwierdzono również, że trzy ofiary były obywatelami Polski. W chwili przekazywania tych informacji tożsamość dwóch pozostałych osób nie była jeszcze ustalona.

Do tragicznych wydarzeń odniósł się brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband. Na platformie X przekazał kondolencje rodzinom zabitych i zapewnił o wsparciu dla Polski.

Rząd Wielkiej Brytanii głęboko opłakuje śmierć obywatela brytyjskiego oraz pozostałych ofiar, które zginęły w wyniku przerażającego ataku w Krakowie. Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Wielka Brytania stanowczo solidaryzuje się z narodem polskim — napisał.

Strzelanina w centrum Krakowa. Sprawca zatrzymany

Napastnikiem okazał się 24-letni Polak, Michał O. Mężczyzna poruszał się samochodem, z którego oddawał strzały. Ostrzelany został również tramwaj linii nr 1, przejeżdżający przez plac Wszystkich Świętych. Pociski uszkodziły szybę kabiny motorniczego, jednak ani prowadzący pojazd, ani pasażerowie nie odnieśli obrażeń.

Policjanci podjęli pościg za sprawcą. Mężczyzna został postrzelony podczas interwencji w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej, a następnie zatrzymany i przewieziony do szpitala.

Wśród poszkodowanych byli także funkcjonariusze policji. Stan jednego z nich określano jako bardzo ciężki.

Podczas przeszukania domu podejrzanego funkcjonariusze znaleźli również ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Premier Donald Tusk przekazał, że prawdopodobnie byli to członkowie najbliższej rodziny sprawcy. Śledczy ustalają motywy ataku i dokładny przebieg tragicznych wydarzeń.

Wybrane dla Ciebie