O sprawie informuje na Facebooku profil Stowarzyszenie "Pomagam Bocianom" Ośrodek Rehabilitacji. Podaje, że młody bocian został zauważony w pobliżu swojego gniazda. Dzięki szybkiej reakcji osoby, która go znalazła i wezwała pomoc, ptak trafił pod opiekę specjalistów i otrzymał szansę na powrót do zdrowia.
Dramat młodego bociana. Oto finał interwencji w Skrzeszewach
Bocian - jak czytamy we wpisie - był w bardzo kiepskiej formie. Nie mógł żerować, a ciasno zaciśnięty sznurek na jego nodze doprowadził do powstania rozległych ran. W uszkodzonej tkance znajdowały się larwy pasożytniczych much, co dodatkowo pogarszało jego stan.
Każda kolejna godzina bez pomocy oznaczałaby dla niego śmierć w ogromnym cierpieniu - podaje Stowarzyszenie "Pomagam Bocianom" Ośrodek Rehabilitacji.
Leczenie bociana: oczyszczone rany i ostrożne rokowania
Ptaka natychmiast przewieziono do kliniki weterynaryjnej. Lekarz weterynarii oczyścił rany, usunął larwy i wdrożył leczenie oraz podał leki.
Najważniejsza informacja po badaniu: noga nie obumarła, a bocian może nią poruszać. To daje nadzieję, jednak na ocenę, czy kończyna odzyska pełną sprawność, wciąż jest za wcześnie. Rokowania pozostają ostrożne.
Obecnie podajemy mu kroplówki, walczymy o jego siły i robimy wszystko, aby wygrał tę walkę. Jest też pierwszy promyk nadziei - dziś wieczorem bocian sam zjadł myszki. To niewielki krok, ale dla nas bardzo ważny - informuje profil.
Rekordowy sezon w ośrodku: cztery bociany jednego dnia
Tego samego dnia pod opiekę ośrodka trafiły jeszcze trzy inne bociany. Ośrodek informuje, że to rekordowy sezon pod względem liczby przyjmowanych ptaków i że nigdy wcześniej nie zajmował się jednocześnie tak wieloma bocianami, głównie młodymi osobnikami.
Po zakończeniu leczenia i rehabilitacji bociany wracają do swojego naturalnego środowiska. Przed wypuszczeniem każdy ptak otrzymuje obrączkę, a informacja o jego uwolnieniu trafia do systemu POLRING. Dzięki temu możliwe jest monitorowanie dalszych losów tych ptaków.
Rosnąca liczba zgłoszeń i koszty opieki weterynaryjnej
Opiekunowie zwracają uwagę we wpisie w mediach społecznościowych, że zgłoszeń przybywa z dnia na dzień, a ratowanie ptaków wymaga dużych nakładów. Leczenie, specjalistyczna opieka weterynaryjna, leki i codzienne wyżywienie generują koszty, które utrudniają przyjmowanie kolejnych interwencji bez wsparcia.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.