Dramat na cmentarzu. Matka 5-latki rozżalona decyzją prokuratora

Gnieźnieńska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie spowodowania uszczerbku na zdrowiu 5-letniej Marysi, którą w czerwcu przygniotła płyta nagrobna. Dziewczynka z ciężkimi obrażeniami została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Sprawców zaniedbań na cmentarzu nie wykryto.

5-letnią Marysię przygniotła płyta nagrobna na cmentarzu5-letnią Marysię przygniotła płyta nagrobna na cmentarzu
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons, siepomaga.pl

Dramatyczne sceny rozegrały się 5 czerwca na terenie wielkopolskiej nekropolii w Łopiennie. 5-latkę, która przyszła odwiedzić groby bliskich, zranił element nagrobka. Dziewczynkę przygniotła płyta wraz z krzyżem.

Nieprzytomna Marysia została zabrana w stanie krytycznym helikopterem LPR do szpitala w Poznaniu. Tam przeszła błyskawicznie skomplikowaną operację. Dziewczynka wciąż jednak walczy o zdrowie i musi chodzić w specjalistycznym kasku, bo każdy uraz głowy jest dla niej śmiertelnie niebezpieczny.

Płyta nagrobna spadła na 5-latkę. Prokuratura umorzyła śledztwo

Kilka dni po incydencie prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziewczynki i nieumyślnego narażenia innych użytkowników cmentarza na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Teraz "Głos Wielkopolski" podaje, że sprawa została umorzona.

Według ustaleń śledczych, z gnieźnieńskim prokuratorem Piotrem Gruszką na czele, nie znaleziono osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za wypadek, a zarządca cmentarza, nawet jeśli był pasywny wobec stanu nagrobków, nie działał z bezpośrednim zamiarem skrzywdzenia kogokolwiek. Nie można więc przypisywać winy do zarządzającego parafią i cmentarzem – czytamy.

Matka 5-latki chce złożyć zażalenie. "To jest nie do pomyślenia"

Mama dziewczynki jest oburzona obrotem sprawy. Zapowiada, że złoży zażalenie na decyzję śledczych.

To jest nie do pomyślenia, że taki bałagan zostanie – podkreśla pani Beata, cytowana przez "Głos Wielkopolski".

Obejrzyj także: Wjechał busem w pieszą na przejściu. Nagranie wypadku w lubelskim

Wybrane dla Ciebie
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
"To cud, że stres go nie zabił". Zajączek znalazł się w polu rażenia
"To cud, że stres go nie zabił". Zajączek znalazł się w polu rażenia
Idealne jajka potrzebują 32 minut i 2 garnków. Oto powód
Idealne jajka potrzebują 32 minut i 2 garnków. Oto powód