Dramatyczna akcja w Zabrzu. 75-latek uwięziony w stawie

W Zabrzu 75-letni mężczyzna utknął w zamulonym dnie dzikiego zbiornika wodnego przy ul. Kopalnianej. Na szczęście seniora zauważyli quadowcy, którzy zaalarmowali służby. Na miejsce skierowano m.in. strażaków z łodzią oraz specjalistycznych płetwonurków z Bytomia.

Dramatyczna akcja ratunkowa w ZabrzuDramatyczna akcja ratunkowa w Zabrzu
Źródło zdjęć: © KM PSP Zabrze
Aneta Polak

Do zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia. Senior wszedł do dzikiego zbiornika wodnego przy ul. Kopalnianej w Zabrzu i nie potrafił wrócić na brzeg - utknął w silnie zamulonym dnie.

Zgłoszenie trafiło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Zabrzu kilkanaście minut przed godz. 19. Świadkowie przekazali, że mężczyzna tkwi w przybrzeżnej części zbiornika i nie może się poruszać.

Portal zabrze112.pl, który jako pierwszy poinformował o zdarzeniu, przekazał, że to przejeżdżający w pobliżu quadowcy zaalarmowali służby.

Akcja ratunkowa w Zabrzu

Dyspozytor skierował na miejsce trzy zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Zabrza, w tym ekipę z łodzią. Do akcji dołączyła też Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego PSP z Bytomia.

​Po przybyciu na miejsce zdarzenia potwierdzono, że w zbiorniku wodnym znajduje się mężczyzna, który nie jest w stanie samodzielnie wyjść na brzeg. Działania strażaków polegały na szybkim i bezpiecznym wyciągnięciu poszkodowanego z wody przy pomocy sprzętu do ratownictwa wodnego - przekazał mł. kpt. Krzysztof Migas z KM PSP Zabrze.

W działaniach uczestniczyli również policjanci z Komisariatu IV Policji w Zabrzu oraz ratownicy medyczni. ​Akcja ratownicza zakończyła się tuż po godz. 19:30.

75-latek został przetransportowany do szpitala
75-latek został przetransportowany do szpitala © KM PSP w Zabrzu

Senior otrzymał pierwszą pomoc na miejscu. Następnie lekarze podjęli decyzję o przetransportowaniu mężczyzny do szpitala na dalsze badania.

Przypomnijmy: ze statystyk wynika, że Polska znajduje się w czołówce krajów UE pod względem liczby utonięć. "Mimo że mogłoby się wydawać, że to na Bałtyku dochodzi do największej liczby wypadków, to okazuje się, że większość utonięć miała miejsce w jeziorach, basenach oraz stawach" - wskazuje "National Geographic".

Wybrane dla Ciebie