Do tragedii doszło we wtorek, 14 lipca w rejonie mostu Beaurivage w szwajcarskim Interlaken. Według lokalnych mediów młody mężczyzna wskoczył do rzeki Aare. "Po skoku na krótko wynurzył się na powierzchnię, po czym zniknął pod wodą" - relacjonuje kantonalna policja w Bernie.
Zgłoszenie o zaginięciu trafiło do policji krótko po godz. 20.50. Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania. W działania zaangażowane zostały lokalne służby ratunkowe, strażacy z regionu Bödeli oraz śmigłowiec szwajcarskiego pogotowia lotniczego Rega.
Po kilku dniach intensywnych poszukiwań nadeszły tragiczne wieści.
Tragiczny finał poszukiwań 19-latka z Polski
Przełom nastąpił w niedzielę rano, 19 lipca. Jak podaje "Fakt", ratownicy odnaleźli ciało młodego mężczyzny - w rejonie promenady nad kanałem w Interlaken. Policja potwierdziła, że zmarły to poszukiwany od kilku dni 19-letni obywatel Polski.
Rzeka Aare liczy 292 km i jest najdłuższą płynącą w całości w granicach Szwajcarii rzeką. Nazwa pochodzi od lodowca w Alpach, z którego wypływa. Latem wielu mieszkańców szwajcarskich miast korzysta z czystych wód Aare - niektórzy w ten sposób docierają z pracy do domu. Również turyści odwiedzający Szwajcarię chętnie pływają w Aare. Niestety nurt bywa silny i nieprzewidywalny.
Przypomnijmy - to kolejne dramatyczne wiadomości napływające ze Szwajcarii w ostatnim czasie. 22-letnia Konstancja, która zaginęła w tym kraju 10 czerwca, zmarła w szwajcarskim szpitalu 20 czerwca. Bliscy młodej kobiety przez wiele tygodni nie wiedzieli, co się wydarzyło. Dopiero 18 lipca otrzymali wiadomość, że 22-latka nie żyje.