"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
Zachowanie kierowcy autobusu miejskiego jest przedmiotem fali dyskusji w Kielcach. Mężczyzna reaguje bardzo wulgarnie na uwagi pasażerów, potrafi obrażać i rzucać obelgami "jak z rękawa". Do sieci trafiło bardzo wulgarne nagranie. Zarząd Transportu Miejskiego podjął zdecydowane kroki.
Kierowca autobusu miejskiego w Kielcach miał zachowywać się w sposób zagrażający bezpieczeństwu pasażerów. Sprawę nagłośniła Kielecka Platforma Komunikacyjna monitorująca funkcjonowanie autobusów miejskich w stolicy Świętokrzyskiego.
Jedna z pasażerek twierdzi, że kierowca jeździ na tyle agresywnie, że uderzała głową o barierkę. Wszystko działo się w autobusie linii nr 108, pojazd boczny 1208, a kierowca ma być zatrudniony przez operatora BP Tour.
Usłyszałam inwektywy, że jestem durną babą i jak nie pasuje, to mam wy******ć z autobusu - cytuje serwis wypowiedź kobiety. - Co mnie zszokowało - zatrzymał się poza przystankiem i otworzył drzwi, sugerując opuszczenie pojazdu - dodawała.
Inny pasażer twierdzi, że mężczyzna celowo przytrzaskuje drzwi przed wchodzącymi. W nagraniu opublikowanym przez platformę zwrócił się do kogoś: "Ty c***u nie będziesz mnie uczyć, jak jeździć".
Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, Barbara Damian, potwierdziła otrzymanie skargi dotyczącej tego kierowcy. - Otrzymaliśmy odpowiedź potwierdzającą, że takie zachowanie niestety miało miejsce. Kierowca został ukarany naganą przez pracodawcę - powiedziała dyrektor w rozmowie z portalem "Kielce Nasze Miasto".
Zarząd Transportu Miejskiego nałożył karę umowną na operatora autobusu w wysokości 300 zł. Do tej pory odnotowano w Kielcach w sumie dziewięć skarg. W stolicy woj. świętokrzyskiego autobus prowadzi 400 kierowców. - No i zdarzy się w różnych sytuacjach, że ktoś ma trudniejszy dzień i zareaguje pewnie nie tak, jak powinien - twierdzi dyrektorka.
Ja oczywiście przepraszam wszystkich, którzy byli świadkami takiego zdarzenia. My wyciągamy konsekwencje, ale to są ludzie i każdy w sytuacjach nerwowych inaczej reaguje. Ale oczywiście potępiamy to i kara umowna za takie sytuacje jest nakładana - mówi Damian w rozmowie z "Kielce Nasze Miasto".