Dwa razy potrącił rowerzystę. Tak się "tłumaczył" 34-latek

34-letni mężczyzna, który celowo najechał samochodem na rowerzystę w Łodzi, prowadził samochód pod wpływem marihuany - potwierdza o2.pl prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Kierowca posiada podwójne obywatelstwo polsko-izraelskie. Choć zdarzenie zostało utrwalone na monitoringu, mężczyzna nie przyznał się do winy. Podczas przesłuchania padły zaskakujące słowa.

34-latek prowadził po marihuanie34-latek prowadził po marihuanie
Źródło zdjęć: © Łódzka Policja
Aneta Polak

Do skandalicznego zdarzenia doszło 22 lipca przy ul. Krótkiej na łódzkich Bałutach. Jak informowaliśmy już wcześniej, 34-letni kierowca Mercedesa wjechał na ścieżkę rowerową, zajeżdżając drogę 48-letniemu rowerzyście.

Mężczyzna zwrócił uwagę kierowcy. Chwilę później doszło do dramatycznych wydarzeń.

Gdy [rowerzysta] stanął na wysokości przednich prawych drzwi podejrzany ruszył do tyłu, dodatkowo skręcając w lewą stronę, w wyniku czego potrącił pokrzywdzonego. Po tym manewrze 34-latek ruszył do przodu, a następnie cofnął i celowo uderzył w pokrzywdzonego oraz najechał na niego - przekazano w komunikacie łódzkiej prokuratury.

Policja i prokuratura zwracają uwagę na bardzo poważne obrażenia rowerzysty. Mężczyzna doznał m.in. otwartych złamań lewej nogi. Kierowca Mercedesa odjechał, nie udzielając pomocy pokrzywdzonemu. Funkcjonariusze zatrzymali go następnego dnia, na terenie Piotrkowa Trybunalskiego.

34-latek prowadził po marihuanie

Prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, potwierdził nam, że 34-latek prowadził samochód pod wpływem marihuany (podczas przeszukania mieszkania, w którym przebywał, policjanci znaleźli ponad 200 gramów narkotyków).

Całe zdarzenie zostało utrwalone na monitoringu, jednak - jak podkreślono w komunikacie prokuratury - podczas przesłuchania podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

Zwracał uwagę na szereg okoliczności niezwiązanych ze sprawą, w tym na kwestie swojego pochodzenia - przekazał o2.pl prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Podkom. Kamila Sowińska z łódzkiej KWP poinformowała nas, że kierowca posiada podwójne obywatelstwo polsko-izraelskie.

34-latek usłyszał zarzuty obejmujące: usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, następstwem której mogła być śmierć człowieka, spowodowanie obrażeń u poszkodowanego oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem środka odurzającego - za co grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Podejrzanemu przedstawiono też zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków (kara do 10 lat pozbawienia wolności).

Wybrane dla Ciebie