Najważniejsze informacje
- Strażnicy miejscy z Poznania dotarli do sprawcy po zabezpieczeniu śladów i dokumentów znalezionych w porzuconych odpadach.
- Mężczyzna przyznał, że śmieci wyrzucił nielegalnie, a odpady pochodziły z jego miejsca pracy.
- Wysypisko zlikwidowano, a na sprawcę nałożono wysokie mandaty karne.
Dzikie wysypisko powstało w rejonie nieużytków przylegających do fortu przy ul. Sarbinowskiej w Poznaniu. Na miejscu pojawił się patrol Straży Miejskiej. Podczas oględzin funkcjonariusze odkryli nie tylko porzucone odpady, ale również śmieci, które zostały częściowo spalone.
Strażnicy dokładnie sprawdzili teren. Wśród pozostawionych odpadów znaleźli dokumenty zawierające... dane osobowe. To właśnie ten szczegół okazał się kluczowy dla dalszego postępowania.
Strażnicy rozpoczęli ustalanie, do kogo należały dokumenty znalezione wśród odpadów. Zebrane informacje wskazały na obcokrajowca. Funkcjonariusze zweryfikowali dane i ustalili miejsce jego pobytu.
WIDEOZiemia zadrżała w Kijowie. Tak wyglądało miasto po dużym ataku Rosji
Trop doprowadził ich do firmy, w której mężczyzna był zatrudniony. Strażnicy dotarli do niego i przeprowadzili rozmowę w miejscu, gdzie wcześniej znaleziono porzucone odpady.
Mężczyzna przyznał się do ich nielegalnego wyrzucenia. Wyjaśnił, że śmieci pochodziły z terenu zakładu pracy. Jak wynika z komunikatu Straży Miejskiej, sama firma miała jednak prawidłowo złożoną deklarację dotyczącą wywozu odpadów.
Nie skończyło się tylko na mandacie
Sprawa miała także wymierny finał finansowy. Mężczyzna został ukarany mandatami na łączną kwotę 700 zł.
Strażnicy zastosowali dwa przepisy. Pierwszy dotyczył zaśmiecania miejsc publicznych i wynikał z art. 145 Kodeksu wykroczeń. Drugi związany był z termicznym przekształcaniem odpadów poza spalarnią i został zastosowany na podstawie art. 191 ustawy o odpadach.
Na tym jednak interwencja się nie skończyła. Wszystkie porzucone odpady zostały usunięte z terenu przy ul. Sarbinowskiej i przewiezione na teren firmy. Zgodnie z deklaracją przedstawioną strażnikom miały tam zostać posegregowane i przekazane do właściwego zagospodarowania.
Straż Miejska w Poznaniu przypomina, że zgłoszenia mieszkańców mogą pomóc w szybkim wykrywaniu dzikich wysypisk. W tym przypadku interwencja Ekopatrolu doprowadziła nie tylko do uprzątnięcia terenu, ale również do ustalenia osoby odpowiedzialnej za porzucenie odpadów.
Każdy sygnał o dzikich wysypiskach jest przez nas dokładnie sprawdzany – podkreślają poznańscy strażnicy.