Do wybuchu doszło w poniedziałek (29 czerwca) na ulicy Reverend-Pere-Louis-Folla w północno-wschodniej części Monako. W pozostawionej w holu budynku torbie prawdopodobnie znajdował się ładunek wybuchowy, który eksplodował, raniąc trzy osoby.
Wśród poszkodowanych jest 13-letni chłopiec, a także dwoje dorosłych - kobieta i mężczyzna. Z informacji AFP wynika, że jedną z ofiar ataku jest ukraiński oligarcha Wadim Jermołajew. Wszystkie osoby poszkodowane w zdarzeniu mają być obywatelami Ukrainy. - To prawdopodobnie atak terrorystyczny - twierdzi jedno ze źródeł AFP.
Wybuch w Monaco. Mają nagranie monitoringu
Jak podaje telewizja BFM TV, monitoring zarejestrował mężczyznę pozostawiającego plecak zawierający ładunek wybuchowy. Po wszystkim oddalił się z miejsca zdarzenia. "Mężczyzna miał na sobie beżowe spodnie, czarną kurtkę oraz czarny kapelusz, który częściowo zasłaniał jego twarz" - opisuje BFM TV. Według ustaleń tego medium w ładunku znajdowały się śrut oraz śruby. Obecnie trwają poszukiwania sprawcy wybuchu.
Eksplozja w Monako. Kim jest ukraiński oligarcha?
BFM TV przybliża sylwetkę Wadima Jermołajewa. Jak czytamy, urodzony w 1968 r. ukraiński oligarcha zajmuje 23. miejsce w rankingu 100 najbogatszych Ukraińców magazynu Forbes. Jermołajew dorobił się na produkcji alkoholi, szczególnie wina.
Ukrainiec jest również współwłaścicielem estońskiego banku Versobank, któremu w 2018 r. Europejski Bank Centralny odebrał licencję z powodu "systematycznego naruszania przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy". Jak przypomina PAP, Jermołajew w grudniu 2023 r. został objęty sankcjami ze strony władz ukraińskich za dalsze prowadzenie handlu na okupowanym przez Rosję Krymie.