Front w Ukrainie pod presją upałów. Armia przesuwa część działań na noc

Upały zmieniają rytm walk na froncie w Ukrainie. Żołnierze ograniczają działania w dzień i częściej ruszają nocą. - Dla żołnierzy oznaczają po prostu wyjątkowo ciężkie warunki - powiedział kpt. Maciej Lisowski w rozmowie z "Faktem".

Żołnierze w Ukrainie.Żołnierze w Ukrainie.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Future Publishing
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Wysokie temperatury osłabiają możliwości operacyjne żołnierzy walczących w Ukrainie.
  • Część aktywności armia przenosi na godziny nocne, gdy warunki są łatwiejsze.
  • Upał zwiększa też ryzyko pożarów, problemów z logistyką i zagrożeń dla sprzętu.

Pogoda od dawna wpływa na tempo operacji wojskowych, ale letnie temperatury szczególnie mocno uderzają w oddziały walczące w Ukrainie. Kpt. Maciej Lisowski w rozmowie z "Faktem" przekazał, że wojskowi muszą brać pod uwagę nie tylko samą walkę, lecz także większe trudności z przemieszczaniem ludzi, dostawami zaopatrzenia i utrzymaniem sprawności podczas wielogodzinnych działań.

Kpt. Maciej Lisowski zwrócił uwagę, że upał wymusza zmianę sposobu prowadzenia działań. - Dla żołnierzy oznaczają po prostu wyjątkowo ciężkie warunki - powiedział wojskowy "Faktowi". Dodał, że gdy zaopatrzenie dociera głównie dronami, trzeba dostarczać nie tylko wodę, ale też elektrolity, niezbędne do zachowania wydolności.

Upał zmienia działania na froncie

Jak wyjaśnił Lisowski, dzień przestaje być najlepszym momentem na aktywność bojową. - Aktywność w ciągu dnia jest ograniczana do minimum, a większość zaplanowanych operacji przenosi się na godziny nocne, kiedy warunki są bardziej sprzyjające - powiedział. To pokazuje, że wysoka temperatura wpływa bezpośrednio na organizację walk w Ukrainie.

Wraz z upałem rośnie także zagrożenie pożarowe. - Wystarczy naprawdę niewiele, by ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił - podkreślił wojskowy. Zaznaczył, że obie strony konfliktu mogą wykorzystywać takie warunki celowo, a ogień może objąć nie tylko strefę walk, lecz także tereny zamieszkane, zwłaszcza w pobliżu lasów.

Sprzęt i logistyka pod presją temperatur

Ekstremalne temperatury uderzają również w żołnierzy zamkniętych w pojazdach. - Nie można też zapominać, że przy temperaturach znacznie przekraczających 30 stopni Celsjusza przebywanie w czołgu staje się niezwykle wyczerpujące, szczególnie gdy żołnierz ma na sobie kamizelkę kuloodporną - powiedział Lisowski. Ocenił też, że człowiek szybciej ulega odwodnieniu i wyczerpaniu z powodu upału niż wychłodzeniu podczas mrozu.

Wojskowy wskazał ponadto na ryzyko związane z paliwem i zapleczem logistycznym. Według jego relacji problemem mogą być miejsca, w których zostały resztki paliw lub innych łatwopalnych substancji. Sama nowoczesna amunicja ma być odporna na wysoką temperaturę, jeśli nie obejmie jej bezpośrednio ogień, ale złe zabezpieczenie sprzętu może doprowadzić do pożaru i dalszego ograniczenia możliwości armii.

Wybrane dla Ciebie