Do brutalnego ataku doszło we wtorek, 1 września, w biały dzień. Jak informuje "Gazeta Wrocławska", kilkoro uczniów wracało ze spotkania na Wyspie Słodowej, gdy zaczepiła ich grupa młodych osób.
Agresja miała być skierowana przeciwko jednemu z chłopców. 17-latek był bity i kopany, również po głowie. Według "Gazety Wrocławskiej", chłopiec stracił przytomność i miał wstrząs mózgu.
Sprawcami miała być grupa od kilku do kilkunastu młodych osób. Kryminalni pracują nad ustaleniem ich tożsamości. Na ten moment trudno jednoznacznie określić motyw zdarzenia - przekazała "Gazecie Wrocławskiej" podkom. Aleksandra Freus, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Chłopiec nadal przebywa w szpitalu. Nie został jeszcze przesłuchany.
Policja szuka świadków pobicia
Funkcjonariusze szukają świadków i apelują do osób, które mają jakiekolwiek informacje lub nagrania mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy, o kontakt. Zgłoszenia można przekazywać także anonimowo. Postępowanie prowadzi Komisariat Policji Wrocław-Ołbin. Z policjantami można się skontaktować, dzwoniąc pod numer: 47 87 143 06 lub 47 87 121 21.
"Gazeta Wrocławska" przypomina, że to kolejny podobny atak. W środę 2 września opisywano, że grupa pseudokibiców w wieku 16-18 lat zaatakowała kilkoro 15-latków wracających z zakończenia roku szkolnego. Napastnikom miały spodobać się buty i zegarki chłopców. W tamtej sprawie policja zatrzymała pięć osób, a trzy kolejne są nadal poszukiwane. Na razie nie wiadomo, czy napastnicy należą do tej samej grupy.