Atak na 17-latka we Wrocławiu. "Był bity i kopany po głowie". Policja szuka świadków

17-letni uczeń trafił do szpitala po napaści na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Jak opisuje "Gazeta Wrocławska", nastolatek stracił przytomność i miał wstrząs mózgu. Sprawcą pobicia miała być grupa od kilku do kilkunastu osób. Policja szuka świadków zdarzenia i apeluje do osób, które mają jakiekolwiek materiały mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy, o kontakt.

Brutalny atak we Wrocławiu. Ofiarą 17-letni chłopakBrutalny atak we Wrocławiu. Ofiarą 17-letni chłopak
Źródło zdjęć: © Getty Images | NurPhoto
Aneta Polak

Do brutalnego ataku doszło we wtorek, 1 września, w biały dzień. Jak informuje "Gazeta Wrocławska", kilkoro uczniów wracało ze spotkania na Wyspie Słodowej, gdy zaczepiła ich grupa młodych osób.

Agresja miała być skierowana przeciwko jednemu z chłopców. 17-latek był bity i kopany, również po głowie. Według "Gazety Wrocławskiej", chłopiec stracił przytomność i miał wstrząs mózgu.

Sprawcami miała być grupa od kilku do kilkunastu młodych osób. Kryminalni pracują nad ustaleniem ich tożsamości. Na ten moment trudno jednoznacznie określić motyw zdarzenia - przekazała "Gazecie Wrocławskiej" podkom. Aleksandra Freus, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Chłopiec nadal przebywa w szpitalu. Nie został jeszcze przesłuchany.

Policja szuka świadków pobicia

Funkcjonariusze szukają świadków i apelują do osób, które mają jakiekolwiek informacje lub nagrania mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy, o kontakt. Zgłoszenia można przekazywać także anonimowo. Postępowanie prowadzi Komisariat Policji Wrocław-Ołbin. Z policjantami można się skontaktować, dzwoniąc pod numer: 47 87 143 06 lub 47 87 121 21.

"Gazeta Wrocławska" przypomina, że to kolejny podobny atak. W środę 2 września opisywano, że grupa pseudokibiców w wieku 16-18 lat zaatakowała kilkoro 15-latków wracających z zakończenia roku szkolnego. Napastnikom miały spodobać się buty i zegarki chłopców. W tamtej sprawie policja zatrzymała pięć osób, a trzy kolejne są nadal poszukiwane. Na razie nie wiadomo, czy napastnicy należą do tej samej grupy.

Wybrane dla Ciebie