Pracownik nie żyje. Tak go znaleźli. Koszmar w oczyszczalni ścieków

Podczas nocnej zmiany w oczyszczalni ścieków w Gniewkowie (woj. kujawsko-pomorskim) doszło do tragicznego wypadku. Pracownik upadł na betonową posadzkę i poniósł śmierć na miejscu.

Policja; policjant; radiowozyŚmiertelny wypadek w oczyszczalni ścieków
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Piotr Latacha
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do śmiertelnego wypadku doszło 27 sierpnia w oczyszczalni ścieków w Gniewkowie.
  • Pracownik upadł podczas transportowania kosiarki ręcznej.
  • Okoliczności tragedii bada Państwowa Inspekcja Pracy.

27 sierpnia około godz. 22 w oczyszczalni ścieków w Gniewkowie doszło do wypadku, w którym śmierć poniósł jeden z pracowników. Mężczyzna wykonywał obowiązki związane z koszeniem trawy i przemieszczał się z kosiarką ręczną w ciągu komunikacyjnym.

Co dokładnie wydarzyło się w Gniewkowie?

Według portalu gniewkowo.eu, gdy pracownik podążał w miejsce wyznaczone do prac, nagle przewrócił się i upadł na betonową posadzkę. Został odnaleziony przez osobę z drugiej zmiany, jednak "był już nieprzytomny, siny i nie wykazywał oznak życia". Natychmiast podjęto próbę ratowania jego życia, jednak wszelkie działania ratunkowe okazały się nieskuteczne. Zdarzenie natychmiast zostało zgłoszone pracodawcy i odpowiednim służbom.

Działania służb oraz śledztwo PIP

28 sierpnia sprawę oficjalnie zgłoszono do Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy PIP przystąpili do czynności wyjaśniających okoliczności tragedii. Na tym etapie nie można przesądzać, co było bezpośrednią przyczyną upadku pracownika i jego śmierci. Służby nie wykluczają żadnego scenariusza i gromadzą dowody, które mają pomóc odpowiedzieć na pytania dotyczące tego wieczoru.

Do sprawy zostaną jeszcze przesłuchani świadkowie, a dokumentacja będzie szczegółowo analizowana, by wykluczyć zaniedbania lub inne okoliczności mające wpływ na przebieg zdarzenia.

Wybrane dla Ciebie