Zgłoszenie o pożarze otrzymano w niedzielę, 30 sierpnia, o godz. 1.42. Oficer prasowy gdyńskiej straży pożarnej st. kpt. Paweł Przybyłowicz przekazał w rozmowie z TVN24, że do działań wysłano łącznie 53 strażaków. Po przybyciu mundurowi stwierdzili, że ogień objął zarówno część magazynową, jak i administracyjną budynku.
Jak zaznaczał Przybyłowicz dla TVN24, na miejscu aktualnie pracują nie tylko zastępy z Gdyni, ale też z okolicznych powiatów, a całą akcję wspiera również Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
Gdynia. Ogień strawił magazyn z zabawkami. Pilny apel do mieszkańców
St. kpt. Paweł Przybyłowicz informował stację, że strażacy podają pięć prądów wody z ziemi oraz z wysokości.
Pożar jest opanowany. Zależało nam na tym, żeby pożar nie przeszedł na pobliski las oraz inne zakłady przemysłowe - powiedział w TVN24 st. kpt. Paweł Przybyłowicz.
Zalecenie dla mieszkańców: zamknąć okna i unikać spacerów
Straż pożarna zwracała uwagę w rozmowie z TVN24, że produkty spalania zawierają dużą ilość substancji toksycznych. Stąd też strefę w rejonie zdarzenia monitoruje zastęp ze specjalistycznej grupy ratownictwa chemicznego.
Służby zalecały, by w okolicy pożaru zamknąć okna i nie przemieszczać się tam rekreacyjnie, m.in. na spacerach. Strażacy zapowiedzieli też, że jeśli pojawi się zagrożenie dla ludzi związane z atmosferą, zostanie wydany odpowiedni komunikat.
Dogaszanie pożaru - jak informuje TVN24 - może potrwać jeszcze kilka godzin.