Wybiła 18:47 na Krupówkach. Co tam się dzieje. Tylko spójrzcie

O godz. 18:47 kamera internetowa pokazała Krupówki w Zakopanem. Choć to już ostatni weekend wakacji, na najsłynniejszym deptaku miasta trudno mówić o pustkach. Ulicą przechadzają się tłumy turystów, a centrum stolicy Tatr wciąż tętni życiem.

Ostatni weekend wakacji, a na Krupówkach tłumyOstatni weekend wakacji, a na Krupówkach tłumy
Źródło zdjęć: © WebCamera
Danuta Pałęga

Widać całe rodziny, grupy znajomych i spacerowiczów korzystających z ostatnich dni wakacyjnego wypoczynku. Restauracje, sklepy i stragany nadal przyciągają odwiedzających. Sobotni wieczór pokazuje więc, że wakacyjny sezon w Zakopanem jeszcze się nie skończył.

Początek sezonu był znacznie spokojniejszy

Tegoroczne wakacje pod Tatrami nie zaczęły się jednak od spektakularnego oblężenia. Jeszcze pod koniec czerwca przedstawiciele branży turystycznej informowali o stosunkowo słabych rezerwacjach. Obłożenie obiektów noclegowych w Zakopanem i okolicach miało wówczas wynosić około 30 proc.

Sytuacja zaczęła się poprawiać wraz z nadejściem lipca. Pod koniec miesiąca średnie obłożenie wzrosło do około 75 proc., a niektóre hotele były już całkowicie zapełnione.

W sierpniu Zakopane przeżyło najazd turystów

Największy ruch przypadł na środek wakacji. W połowie sierpnia Tatrzańska Izba Gospodarcza informowała o niemal 100-procentowym obłożeniu hoteli, pensjonatów i popularnych kwater. Zainteresowanie wypoczynkiem pod Tatrami było wówczas ogromne.

Tłumy pojawiały się nie tylko na Krupówkach. Wielu turystów ruszyło na tatrzańskie szlaki, a na drogach dojazdowych tworzyły się korki. Według przedstawicieli branży liczba turystów w szczycie sezonu była nawet wyższa niż podczas ubiegłorocznego okresu sylwestrowego.

Dane dotyczące rezerwacji również wskazywały na wyraźne ożywienie. W pierwszej połowie sierpnia liczba rezerwacji na pobyty w górach była znacznie większa niż na początku lipca.

Końcówka wakacji spokojniejsza, ale tłumów nie brakuje

Po sierpniowym szczycie ruch zaczął stopniowo słabnąć. Z Zakopanego wyjechała część turystów, zmniejszyło się natężenie ruchu samochodowego, a ceny noclegów zaczęły spadać.

Nie oznacza to jednak, że stolica Tatr opustoszała. Obraz z kamery z godz. 18:47 jest tego najlepszym przykładem. W ostatni weekend wakacji Krupówki nadal są pełne ludzi, a wieczorny spacer główną ulicą miasta najwyraźniej wciąż jest obowiązkowym punktem pobytu pod Tatrami.

Wybrane dla Ciebie