"Istotna dokumentacja" w domu Katarzyny G. Prokuratura zabiera głos

Prokuratura Okręgowa w Płocku dysponuje "istotną dokumentacją", która została ujawniona w domu Katarzyny G. w czasie wrześniowego przeszukania. W ramach prowadzonego śledztwa w kierunku podżegania do zabójstwa nikt nie usłyszał zarzutów. Obecnie przesłuchiwani są świadkowie.

Katarzyna G. miała zlecić zabójstwo ojca Mai.Katarzyna G. miała zlecić zabójstwo ojca Mai.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Polsat News ujawnił, że Katarzyna G., matka oskarżonego o zabójstwo Mai z Mławy, zleciła zabójstwo trzech osób, w tym ojca nastolatki oraz jego pełnomocników. Zbrodni miał dokonać Omar, obywatel Pakistanu, który w Grecji został umieszczony w jednej celi z 18-latkiem.

Prokuratura Okręgowa w Płocku po materiale wszczęła śledztwo w kierunku podżegania do zabójstwa. We wrześniu policja na polecenie prokuratury przeszukała dom Katarzyny G. w Mławie. Kobieta została zatrzymana ze względu na agresywne zachowanie i naruszenie nietykalności funkcjonariuszy, ale po jednej dobie wróciła do domu.

Policja zabezpieczyła dokumenty i nośniki danych. Prokuratura nie ujawnia, czy udało się dotrzeć do obywatela Pakistanu, który miał dokonać zabójstwa.

Prowadzone są czynności, o których nie mogę mówić. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Przesłuchaliśmy kilkunastu świadków. Zabezpieczyliśmy nagrania oraz bardzo istotną dokumentację ujawnioną w czasie przeszukania domu – mówi o2.pl Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Jednocześnie ta sama jednostka wznowiła postępowanie w sprawie kierowania gróźb karalnych przez Katarzynę G. Do prokuratury trafiło nagranie wykonane przez panią Anetę, kobietę będącą przyjaciółką Katarzyny G. Miała twierdzić, że Kowalski i Kasprzyk "zapłacą życiem", jeśli "zniszczą jej syna".

Prokuratura w Mławie stwierdziła jednak, że "aby można było mówić o groźbie karalnej, wypowiedź powinna mieć charakter bezpośredni lub pośredni". W tym przypadku rozmowa mogła mieć charakter prywatny i emocjonalny, dlatego prokurator prowadząca śledztwo zdecydowała o umorzeniu, nie widząc znamion przestępstwa.

Jeszcze nie wiadomo, czy obie sprawy będą połączone – dodaje w rozmowie z o2.pl prok. Maliszewski.

Rusza proces w sprawie śmierci Mai

Ciało 16-letniej Mai odnaleziono 1 maja 2025 r., po tygodniowych poszukiwaniach. Dziewczyna po raz ostatni była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do kolegi mieszkającego w pobliżu. Tego samego dnia miała spotkać się z Bartoszem G.

Ciało Mai znaleziono w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.

17-letni wówczas Bartosz G. został zatrzymany w Grecji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Przebywał tam w związku ze szkolną wymianą, a w grudniu został sprowadzony do Polski. Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa Prokuratura Okręgowa w Płocku skierowała do sądu w sierpniu. Proces ma rozpocząć się 3 listopada. Rodzina zamordowanej Mai chce, aby proces był jawny z wyłączeniem drastycznych szczegółów, w tym nagrań z zabójstwa.

Wybrane dla Ciebie