Kenijczycy na froncie po stronie Rosji. "Nie robią tego z własnej woli"

Rosja odbierana jest przez Kenijczyków jako kraj europejski o wyższym standardzie życia, dlatego tak łatwo można było ich oszukać i sprowadzić do Rosji, by walczyli na froncie ukraińskim; oni nie robią tego jednak z własnej woli – ocenił prof. Kithaka wa Mberia, cytowany przez PAP.

Kenijczycy walczą w rosyjskiej wojnie — zdjęcie ilustracyjneKenijczycy walczą w rosyjskiej wojnie — zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Imges | 2022 Anadolu Agency
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • MSZ Kenii szacuje, że ok. 200 obywateli walczy po stronie Rosji w Ukrainie.
  • Prof. Kithaka wa Mberia uważa, że werbunek opierał się na wprowadzaniu w błąd przez agencje.
  • Prezydent William Ruto zwrócił się do władz Ukrainy o uwolnienie Kenijczyków.

Kenijski MSZ poinformował w połowie listopada o ok. 200 obywatelach, którzy znaleźli się po stronie Rosji w Ukrainie. Według informacji podawanych przez PAP część z nich odniosła rany. Ekspert z Uniwersytetu w Nairobi, prof. Kithaka wa Mberia, łączy te przypadki z działalnością agencji rekrutacyjnych. Zaznacza, że firmy ukrywały prawdziwy charakter pracy, a Kenijczycy postrzegali Rosję jako kraj o wyższym standardzie życia.

Prof. wa Mberia podkreśla, że Kenijczycy nie walczą z własnej woli. Wskazuje, że agencje świadomie wprowadzały kandydatów w błąd i wysyłały ich do Rosji. W kraju wywołało to oburzenie opinii publicznej i pytania o działania władz. Prezydent William Ruto zwrócił się do rządu Ukrainy o uwolnienie obywateli, którzy są przetrzymywani w strefie walk.

Kenijczycy są bardzo niezadowoleni z braku działań rządu w tej sprawie, ponieważ jest to naruszenie praw człowieka. (...) W pewnym sensie mamy tu do czynienia z handlem ludźmi, gdyż sprowadzano do (Rosji) ludzi, oszukując ich i (zmuszając do tego), aby robili coś, czego nie zamierzali - ocenił profesor.

Kontrowersyjny plan pokojowy jest prorosyjski. Czy Trump sprzedał Ukrainę?

Narracja medialna i skutki wojny dla regionu

Zdaniem eksperta obraz wojny w kenijskich mediach opiera się głównie na źródłach zachodnich, takich jak BBC, Reuters i AFP. Wiąże to z historycznym powiązaniem Kenii z Zachodem od 1963 r. Jednocześnie wskazuje na realne skutki gospodarcze konfliktu dla Afryki. Wspomina skok cen pszenicy po wybuchu wojny i jego dotkliwość także poza Kenią.

To, co wiemy o sytuacji w Ukrainie, to narracja zachodnia, amerykańska. Wczoraj oglądałem zdjęcia Ukraińców chroniących się (przed atakami) w podziemnym parkingu. To było straszne. Ale w mediach nie wyjaśniono nam jasno, jaka jest przyczyna wybuchu tej wojny - mówił prof. wa Mberia.

Badacz podkreślił, że wojna w Ukrainie dotyka także Afryki. - Kiedy rozpoczęła się wojna w Ukrainie, cena tego zboża bardzo mocno wzrosła, co dotknęło nas bardzo. Uwierzcie mi, że nawet w RPA ludzie odczuwają skutki tej wojny — dodał.

Jak Kenijczycy postrzegają Rosję

Profesor zauważa, że Rosja bywa oceniana łagodniej niż dawne potęgi kolonialne. Łączy to z brakiem kolonialnej przeszłości Rosji w Afryce oraz epizodami wsparcia ze strony ZSRR dla ruchów niepodległościowych. Przypomina m.in. wątek Katangi w dzisiejszej DR Konga na początku lat 60. Według niego część opinii publicznej widzi wojnę jako zderzenie Zachodu z Rosją, co wpływa na odbiór wydarzeń.

Choć nie jestem psychologiem, to nie zdziwiłbym się, gdyby ludzie nie byli bardzo krytyczni w stosunku do Rosji, właśnie ze względu na jej przeszłość. (...) Oni myślą, że wojna w Ukrainie to wojna amerykańska, wojna europejska, wojna Zachodu przeciwko Rosji - powiedział ekspert.

Skala zaciągu cudzoziemców według Kijowa

Na początku listopada władze Ukrainy informowały, że u boku rosyjskich żołnierzy walczy ponad 1,4 tys. obywateli z przeszło 30 krajów Afryki. Sztab Koordynacyjny ds. Jeńców Wojennych w Kijowie szacuje łącznie ponad 18 tys. cudzoziemców zaangażowanych przez Rosję z blisko 130 państw. Te liczby pokazują zasięg werbunku i tłumaczą, dlaczego przypadek Kenii wzbudza tak duże emocje w regionie.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 12.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 12.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Taki widok na cmentarzu w Zakopanem. Kobieta chwyciła za telefon
Taki widok na cmentarzu w Zakopanem. Kobieta chwyciła za telefon
Podano liczbę. Tylu Ukraińców opuszcza Niemcy
Podano liczbę. Tylu Ukraińców opuszcza Niemcy
Straż leśna mówi, co robią ludzie zimą w lasach. Zdradzają ich ślady
Straż leśna mówi, co robią ludzie zimą w lasach. Zdradzają ich ślady
Nigeria. Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan. Dziecko wśród zakładników
Nigeria. Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan. Dziecko wśród zakładników
Kontrowersyjny wyrok ws. koleżanki Łukasza Żaka. Sara S. uniknie kary
Kontrowersyjny wyrok ws. koleżanki Łukasza Żaka. Sara S. uniknie kary
7 mln zł za sprzedaż działek i własność 13 budynków. Ujawniono majątek parafii
7 mln zł za sprzedaż działek i własność 13 budynków. Ujawniono majątek parafii
Ponad 2 mln euro. Podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz gotówki
Ponad 2 mln euro. Podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz gotówki
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2