Koledzy Michała S. ujawniają. Tak zachowywał się po zabójstwie Izy

Ta wiadomość poruszyła całą Polskę. Wiele lat po śmierci Izy Strzałkowskiej zatrzymany został Michał S. Śledczy twierdzą, że to właśnie on stoi za zabójstwem. "Fakt" dotarł do kolegów domniemanego mordercy. Ujawnili, jakim był człowiekiem.

Michał S. nie złożył wyjaśnień.Michał S. nie złożył wyjaśnień.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Koledzy Michała S. uważają, że był "wycofany, wyjątkowo nieporadny życiowo i mało bystry". Twierdzą poza tym, że miał poważne problemy zdrowotne.

Michał S. praktycznie nie słyszał na jedno ucho, natomiast na drugie słyszał jedynie w ograniczonym stopniu, co wpływało na jego codzienne funkcjonowanie - powiedział jeden ze znajomych 37-latka w rozmowie z "Faktem".

S. podobno rzadko mówił o sprawach rodzinnych. Znajomi dostrzegali jednak to, że matka i siostra często do niego dzwoniły, by pytać, czy radzi sobie z codziennymi sprawami.

Koledzy uważają, że nie był zbyt zabawowy czy agresywny. Na studiach był w związku, ale ostatecznie poślubił inną kobietę.

Tak zmienił się po zabójstwie

Po wakacjach 2011, kiedy to doszło do zabójstwa Izy, S. podobno mocno się zmienił. Koledzy dostrzegli konkretną metamorfozę.

Zaczął intensywnie biegać, a choć początkowo często wracał ze studiów w Bydgoszczy do rodzinnego domu w Gdyni, z czasem robił to coraz rzadziej. Stał się również bardziej wrażliwy emocjonalnie i bardzo źle znosił krytykę - relacjonuje "Fakt".

13-letnia Iza z Gdyni została zamordowana w sierpniu 2011 roku. Roznegliżowane ciało zostało porzucone w zaroślach niedaleko domu nastolatki. Sprawca przez wiele lat był nieuchwytny. O przełomie poinformowano 23 lipca (czwartek).

Wybrane dla Ciebie