Najważniejsze informacje
- Miesięczny Noah Gabriel da Cruz Santos trafił do szpitala w Sao Paulo z powikłaniami krążeniowo-oddechowymi.
- Pracownica zakładu pogrzebowego miała zauważyć ruch dziecka w worku na ciało po tym, jak rodzice usłyszeli, że syn nie żyje.
- Szpital przekazał, że podjął resuscytację przez 45 minut i działał zgodnie z brazylijskim protokołem stwierdzania zgonu.
Miesięczny Noah Gabriel da Cruz Santos od urodzenia przebywał w szpitalu w Sao Paulo w Brazylii. Chłopiec był leczony na oddziale intensywnej terapii noworodków, ponieważ wymagał operacji i czekał na dalsze leczenie.
15 lipca stan niemowlęcia nagle się pogorszył. Wystąpiły poważne problemy z sercem i oddychaniem. Lekarze poinformowali rodziców, że ich syn zmarł. Po stwierdzeniu zgonu ciało dziecka umieszczono w worku na ciało i przygotowano do przekazania zakładowi pogrzebowemu, zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Chwilę później doszło jednak do zdarzenia, którego nikt się nie spodziewał. Pracownica zakładu pogrzebowego, Regina Calia Paschoal, zauważyła, że niemowlę zaczęło się poruszać. Kobieta natychmiast zaalarmowała personel medyczny, który ponownie rozpoczął walkę o życie dziecka.
WIDEOLedwie trafiał w pas. Miał ponad 3 promile
Otworzyłam go, a dziecko zaczęło ruszać się jeszcze bardziej wydawało dźwięk, jakby próbowało oddychać - wspominała Regina w rozmowie z EPTV.
Relację tę potwierdził także pracownik zakładu pogrzebowego Mattheus Batagello. Opowiedział, że początkowo nie mogli uwierzyć w to, co widzą. – To była chwila rozpaczy, ale też ulgi - wspominał.
Jak dodał, usłyszał dźwięk przypominający czkawkę i od razu poprosił personel medyczny, aby ponownie sprawdził stan niemowlęcia. Chwilę później dzieckiem ponownie zajęli się lekarze.
Stanowisko szpitala i głos matki
Po tym, jak potwierdzono, że niemowlę żyje, chłopiec został ponownie przewieziony na oddział neonatologiczny. Jego stan określano jako krytyczny, dlatego lekarze natychmiast rozpoczęli dalsze leczenie.
Szpital Santa Casa zapewnia, że personel postępował zgodnie z obowiązującymi procedurami. W wydanym oświadczeniu placówka podkreśliła, że brazylijskie zasady dotyczące stwierdzania zgonu należą do najbardziej rygorystycznych i bezpiecznych.
Głos zabrała także matka chłopca, Leticia Cristina da Cruz Santos. Kobieta opowiedziała o emocjach, jakie towarzyszyły jej po informacji, że jej syn żyje.
Podziwiamy naszego małego wojownika, który nadal walczy o powrót do zdrowia. Wierzymy w nasz cud - powiedziała w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Jak podaje brazylijski portal G1, gdy kobieta wróciła do szpitala, personel przekazał jej, że Noah daje oznaki życia. - Jedyne, co mogłam zrobić, to powiedzieć: "Chwała Bogu" i płakać - wspominała.