Billboard z Donaldem Trumpem w płomieniach. Tak świętowali Irańczycy
W centrum Teheranu podpalono ogromny billboard przedstawiający Donalda Trumpa, jego współpracowników oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Do zdarzenia doszło podczas antyamerykańskiej demonstracji zorganizowanej w rocznicę zajęcia ambasady USA.
Na Placu Enghelab w Teheranie zebrały się tłumy demonstrantów protestujących przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi. Uczestnicy wiecu podpalili wielki billboard z wizerunkami prezydenta USA Donalda Trumpa, wiceprezydenta J.D. Vance'a, specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu.
W okolicy pojawił się również drugi billboard, na którym przedstawiono amerykańskiego prezydenta za kratami. Demonstracja odbyła się 4 listopada, w 47. rocznicę zajęcia ambasady Stanów Zjednoczonych w Teheranie w 1979 r. Wydarzenie zbiegło się z reakcjami na wyniki amerykańskich wyborów środka kadencji, w których porażkę poniosła Partia Republikańska.
Jak relacjonuje "The Guardian", irańskie władze odebrały wyniki głosowania jako polityczną porażkę Donalda Trumpa. Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zaznaczył jednak, że zmiana układu sił w amerykańskiej polityce nie oznacza zmiany podejścia Waszyngtonu do Teheranu.
Zobacz, co wydarzyło się w stolicy Iranu.
Źródło artykułu: PAP
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.