Miała zaledwie 16-miesięcy. Ojciec mógł sprzedać swoją córkę

16‑miesięczna Monika Bielawska z Legnicy zniknęła bez śladu 16 lipca 1994 r., a jej ojciec został skazany za uprowadzenie i sprzedaż dziecka. Zdarzenie, które przez ponad trzy dekady pozostaje jedną z najbardziej wstrząsających nierozwiązanych historii kryminalnych w Polsce. Co tak naprawdę mogło się stać?

.Miała zaledwie 16-miesięcy. Ojciec mógł sprzedać swoją córkę
Źródło zdjęć: © YouTube | Historie Osób Zaginionych
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Robert B. został skazany na 15 lat więzienia za sprzedaż córki; wyrok podtrzymał sąd apelacyjny.
  • W aktach sprawy znajdują się sprzeczne wersje wydarzeń, które mężczyzna przedstawiał śledczym.
  • Jak podaje "Fakt", Robert B. ma opuścić więzienie 10 września 2027 r.

To miał być zwykły lipcowy dzień w 1994 r. Monika, półtoraroczna dziewczynka, była przeziębiona i miała gorączkę, dlatego dziadkowie zabrali ją do przychodni lekarskiej w Legnicy.

Niespodziewanie dołączył do nich ojciec – Robert B., który wcześniej nie wykazywał wobec córki żadnych uczuć ani troski. Po wizycie u lekarza dziadkowie poszli z Moniką do apteki po lekarstwa, a mężczyzna, prowadząc wózek, oddalił się z dzieckiem w nieznanym kierunku. To były ostatnie chwile, kiedy ktokolwiek widział Monikę.

Historia Moniki Bielawskiej od lat budzi emocje. Dziewczynka zniknęła w Legnicy na Dolnym Śląsku w lipcu 1994 r., gdy miała zaledwie 16 miesięcy. Sprawa nabrała tempa po zatrzymaniu Roberta B., który uciekł za granicę i został ujęty w Austrii.

Skandal, co zrobił. Mieczysław K. nagrany. Nawet 5 lat więzienia

Jak opisuje "Fakt", z akt sprawy wyłania się obraz sprzecznych relacji ojca i lawirowania w czasie przesłuchań, które śledczy musieli weryfikować krok po kroku.

W styczniu 1995 r. prokuratura postawiła zarzuty i wydała międzynarodowy list gończy. Robert B. ukrywał się w Austrii, skąd w 1997 r. trafił do Polski. Podczas przesłuchań wielokrotnie zmieniał wersje.

Śmiał się nam w twarz - wyznał po latach jeden z policjantów, cytowany przez "Fakt".

W czerwcu 1998 roku mówił śledczym, że jest przekonany, iż dziecko wypadło mu z wózka, a potem je podniósł i zauważył, że nie żyje, natomiast we wrześniu 1998 roku utrzymywał, że dziecko zabrano mu, a wózek z dzieckiem zostawił przed sklepem.

Robert B. przez pewien czas ukrywał się przed organami ścigania, m.in. na Ukrainie i w Austrii, skąd został ostatecznie ekstradowany do Polski. Przed sądem konsekwentnie zmieniał swoje wyjaśnienia, a biegli uznali go za osobę niedojrzałą i społecznie nieprzystosowaną, lecz zdolną do podejmowania takich działań.

W 2009 r. Sąd Okręgowy w Legnicy uznał go za winnego uprowadzenia i sprzedaży Moniki nieustalonej osobie oraz skazał na 15 lat pozbawienia wolności.

Zabierając dziecko kochającym dziadkom... naraził obie strony na ogromny stres i cierpienie - przyznał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu - Zamiast obdarzać dziecko miłością, widział w nim przedmiot - dodano.

Co dalej ze sprawą Moniki?

Jak podaje "Fakt", Robert B. nadal przebywa w zakładzie karnym i ma wyjść 10 września 2027 r. Los Moniki Bielawskiej pozostaje nieznany.

W mediach i wśród internautów przez lata pojawiały się różne hipotezy. Jedna z nich narodziła się, gdy w 2020 roku kobieta z USA zgłosiła, że może być Moniką, powołując się na zbieżność wieku i miejsca urodzenia.

Ta informacja wywołała w rodzinie i wśród poszukiwaczy chwilową nadzieję, ale po przeprowadzeniu badań DNA okazało się, że nie ma zgodności z rodziną Moniki.

Najbardziej wiarygodna hipoteza śledczych i wielu komentatorów jest taka, że ojciec faktycznie oddał lub sprzedał córkę w ramach nielegalnej adopcji czy handlu dziećmi, co miało miejsce w niektórych dramatycznych przypadkach w tamtym czasie.

Policja nadal traktuje sprawę jako otwartą, jednak odpowiedź na pytanie, co się stało z Moniką Bielawską, zna jedynie jej ojciec.

Wybrane dla Ciebie
Dramatyczny pożar w Wysokiej. Nie żyją dzieci. Są wyniki sekcji
Dramatyczny pożar w Wysokiej. Nie żyją dzieci. Są wyniki sekcji
Matka i dzieci ofiarami czadu. Wstrząsające ustalenia prokuratury
Matka i dzieci ofiarami czadu. Wstrząsające ustalenia prokuratury
Karabin od Łukaszenki. Reakcja Kim Dzong Una
Karabin od Łukaszenki. Reakcja Kim Dzong Una
14-latka nie żyje. Oto ruchy prokuratury
14-latka nie żyje. Oto ruchy prokuratury
Noelia umrze w czwartek. Wstrząsająca historia 25-latki z Hiszpanii
Noelia umrze w czwartek. Wstrząsająca historia 25-latki z Hiszpanii
Niemcy zaglądają do aut. Wzmożone działania na granicy z Polską
Niemcy zaglądają do aut. Wzmożone działania na granicy z Polską
Tragiczny wypadek. Zginęła 26-latka w ciąży. Prokuratura ujawnia plany
Tragiczny wypadek. Zginęła 26-latka w ciąży. Prokuratura ujawnia plany
Negatywne skutki decyzji Putina. Cierpią zwykli Rosjanie
Negatywne skutki decyzji Putina. Cierpią zwykli Rosjanie
Atakuje Donalda Trumpa ws. Epsteina. "Gdzie byłeś?"
Atakuje Donalda Trumpa ws. Epsteina. "Gdzie byłeś?"
Tak rodzą się światy. Astronomowie uchwycili niezwykły proces
Tak rodzą się światy. Astronomowie uchwycili niezwykły proces
Tragiczny wypadek. Nie żyje nauczyciel
Tragiczny wypadek. Nie żyje nauczyciel
Natrafił na nie w zagajniku. Interweniowali saperzy
Natrafił na nie w zagajniku. Interweniowali saperzy