Molestowanie i zniesławienie. Trump winny. Sąd Najwyższy nie pomógł

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych po raz drugi odmówił Donaldowi Trumpowi rozpatrzenia apelacji dotyczącej wyroku cywilnego w sprawie E. Jean Carroll. Chodzi o 5 mln dolarów, które ława przysięgłych nakazała mu zapłacić pisarce po uznaniu go za odpowiedzialnego za molestowanie seksualne i zniesławienie.

WASHINGTON, DC - AUGUST 10: U.S. President Donald Trump takes a question from reporters after Trump signed an executive order calling for childhood vaccine shots to be spaced out into separate visits during an event in the Oval Office of the White House on August 10, 2026 in Washington, DC. During his second term, Trump has urged Health and Human Services Secretary Robert F. Kennedy Jr. to investigate further research on vaccines. (Photo by Anna Moneymaker/Getty Images)Sąd Najwyższy ponownie odrzucił apelację Trumpa
Źródło zdjęć: © GETTY | Anna Moneymaker
Danuta Pałęga

Sędziowie nie podali powodów swojej decyzji. W zarządzeniu nie odnotowano również żadnego zdania odrębnego. Trump zwrócił się do Sądu Najwyższego o ponowne rozpatrzenie jego wcześniejszej apelacji, mimo że sąd już raz odmówił zajęcia się sprawą.

Była to bardzo mało prawdopodobna droga odwoławcza. Sąd Najwyższy niezwykle rzadko przyjmuje wnioski o ponowne rozpatrzenie spraw, których wcześniej nie zdecydował się rozpatrzyć.

W czerwcu sędziowie po raz pierwszy odmówili zajęcia się apelacją Trumpa. Jak informuje "The New York Times", w lipcu prezydent zapłacił Carroll zasądzoną kwotę wraz z odsetkami. Łącznie płatność wyniosła około 5,6 mln dolarów.

Ława przysięgłych uznała Trumpa za odpowiedzialnego

Sprawa dotyczy procesu z 2023 r. Federalna ława przysięgłych w Nowym Jorku uznała wówczas, że Trump dopuścił się molestowania seksualnego E. Jean Carroll w latach 90. w garderobie domu towarowego Bergdorf Goodman w Nowym Jorku. Jednocześnie uznano go za odpowiedzialnego za zniesławienie pisarki.

Ława przysięgłych przyznała Carroll łącznie 5 mln dolarów odszkodowania i zadośćuczynienia. Trump od początku zaprzeczał jej zarzutom. Jego prawnicy argumentowali w apelacji m.in., że sędzia prowadzący proces popełnił błędy, dopuszczając określone dowody.

W grudniu 2024 r. trzyosobowy skład federalnego sądu apelacyjnego podtrzymał jednak werdykt, uznając, że Trump nie wykazał, aby przedstawione dowody naruszyły jego prawo do sprawiedliwego procesu.

Trump walczy o uchylenie wyższego odszkodowania

Poniedziałkowa (17 sierpnia) decyzja nie kończy jednak wszystkich sądowych zmagań Trumpa z E. Jean Carroll. Jak podaje "The New York Times", prezydent osobno zwrócił się do Sądu Najwyższego o zajęcie się drugim wyrokiem – tym razem dotyczącym aż 83,3 mln dolarów.

To odszkodowanie zostało zasądzone w 2024 r. w związku ze zniesławiającymi wypowiedziami Trumpa z 2019 r., kiedy publicznie zaprzeczał oskarżeniom Carroll o gwałt i kwestionował jej wiarygodność.

Sąd Najwyższy nie zdecydował jeszcze, czy zajmie się tą sprawą. Ze względu na letnią przerwę sędziów decyzja w tej kwestii spodziewana jest najwcześniej pod koniec września.

"Cieszymy się, że Sąd Najwyższy ponownie odmówił"

Po decyzji zespół prawny Trumpa ponownie zaatakował sprawę Carroll, określając ją jako "finansowaną przez Demokratów skandalerię" i przekonując, że prezydent będzie nadal walczył z tym, co jego prawnicy nazywają politycznie motywowanymi działaniami przeciwko niemu.

Z kolei Roberta Kaplan, adwokat E. Jean Carroll, wyraziła zadowolenie z decyzji Sądu Najwyższego. "Cieszymy się, że Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ponownie odmówił rozpatrzenia tej sprawy" – powiedziała. Dodała, że w konsekwencji werdykt ławy przysięgłych dotyczący odpowiedzialności Trumpa za molestowanie seksualne i zniesławienie Carroll jest ostateczny i nie może być już kwestionowany w sądzie.

Wybrane dla Ciebie