Portal BFMTV udostępnił nagranie z kradzieży w Luwrze. Czterech sprawców dostało się z pomocą podnośnika na balkon, a następnie przez okna do Galerii Apolla, gdzie są przechowywane klejnoty koronne francuskich władców.
Na nagraniu z francuskiego muzeum widać mężczyznę w żółtej kamizelce, który usiłuje dostać się do jednej z gablot. Jak wiemy, cała akcja trwała około 7 minut. Złodzieje zabrali łupy i oddalili się z miejsca kradzieży skuterami. Wiadomo, że na miejscu znaleziono sprzęt należący do nich - m.in. palnik, krótkofalówkę i rękawiczki. Jednym z elementów odzieży rabusiów miały być żółte kamizelki. Widać je na nagraniu. Okazało się, że rabusie pozbyli się także ich.
WIDEOLuwr okradziony. Muzeum zamknięte
- Nasz obywatel zgłosił policji, że jeden ze sprawców pozbył się żółtej kamizelki, którą miał na sobie - przekazała przedstawicielka prokuratury Laure Beccuau w rozmowie z BFMTV. Wiadomo, że kamizelki miały służyć do tego, by zmylić służby - sprawcy chcieli być wzięci za robotników.
Kradzież w Luwrze. Lista skradzionych przedmiotów
Wiadomo, że sprawcy kradzieży w Luwrze dostali się do dwóch gablot i wynieśli osiem przedmiotów o ogromnej wartości historycznej. Dziewiąty obiekt, korona cesarzowej Eugenii, został odnaleziony, a służby sprawdzają, czy przedmiot został uszkodzony.
Łupem złodziei padły trzy klejnoty z kolekcji królowych Marii Amelii (żony króla Ludwika Filipa I) i Hortensji (matki Napoleona III): diadem, naszyjnik z szafirów oraz kolczyki z szafirami. Z tej samej relacji wynika, że zaginęły również naszyjnik ze szmaragdów i para kolczyków ze szmaragdami należące do cesarzowej Marii Ludwiki, żony Napoleona I.
Trzy kolejne przedmioty pochodziły z kolekcji cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III. Chodzi o broszkę zwaną "relikwiarzem", diadem i kokardę (broszę). Z gabloty zabrano także koronę wykonaną ze złota, brylantów i szmaragdów. To właśnie koronę sprawcy porzucili w trakcie ucieczki, co umożliwiło jej odzyskanie i ocenę stanu przez służby muzealne. Poszukiwania cały czas trwają.
Luwr został zamknięty
Sprawa wywołała ogromne oburzenie we Francji, ale także na świecie. Paryski Luwr jest bowiem symbolem Francji - to prawdopodobnie najsłynniejsze muzeum na świecie. Niestety, w ostatnich miesiącach informowano o problemach - France24 donosiło o brakach kadrowych w muzeum. Problemem są także ogromne tłumy, jakie nawiedzają obiekt, a także problemy techniczne. Z powodu kradzieży Luwr został zamknięty.
Emmanuel Macron zapewnił, że skradzione dzieła zostaną odzyskane, a "sprawcy zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości." - Podejmowane są wszelkie działania, na wszystkich poziomach, aby do tego doprowadzić — pod nadzorem prokuratury w Paryżu - zapewnił prezydent Francji.