Auto zaginionej Emilii odholowane z Darłowa. Firma odpowiada na krytykę

Samochód zaginionej Emilii Koprowskiej został odholowany z Darłowa. Policja potwierdza, że wcześniej auto zostało poddane oględzinom i przekazane mężowi kobiety. Nagranie z transportu pojazdu wywołało jednak burzę w sieci, a przedstawiciel firmy odpowiedział na zarzuty internautów.

Auto Emilii Koprowskiej zostało odholowane.Auto Emilii Koprowskiej zostało odholowane.
Źródło zdjęć: © Facebook, Materiały policyjne | Ktokolwiek widział ktokolwiek wie
Karol Osiński

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia po koncercie muzyki techno w Darłowie. Jej samochód przez około trzy tygodnie znajdował się na parkingu. Ostatecznie został odholowany.

Policja potwierdza, co stało się z autem Emilii

Jak przekazała Radiu ZET st. asp. Izabela Sreberska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, pojazd został wcześniej sprawdzony przez funkcjonariuszy.

"W pierwszych dniach od momentu przyjęcia zawiadomienia o zaginięciu wykonaliśmy niezbędne czynności. Pojazd był poddany oględzinom, zostały zabezpieczone wszelkie ślady i za pisemnym oświadczeniem ten pojazd został przekazany dla męża pani Emilii" - powiedziała policjantka.

Oznacza to, że po wykonaniu przez policję niezbędnych czynności samochód został przekazany mężowi Emilii.

Nagranie z holowania auta wywołało burzę

Temat samochodu wrócił po publikacji nagrania przez firmę z Koszalina zajmującą się pomocą drogową. Na filmie pokazano moment transportu zielonego samochodu na lawecie. Choć w nagraniu nie wskazano, że pojazd należał do Emilii Koprowskiej, internauci rozpoznali auto.

Szczególne emocje wzbudziła muzyka wykorzystana w materiale. W komentarzach pojawiły się zarzuty, że firma wykorzystuje tragedię rodziny do promocji swoich usług.

"Na czyimś nieszczęściu robią sobie reklamę brak słów..." - napisał jeden z internautów.

Inna osoba określiła publikację jako "reklamę na rodzinnej tragedii", a kolejna zarzuciła firmie "żerowanie na cudzej tragedii".

Właściciel firmy odpowiada na krytykę

Przedstawiciel pomocy drogowej odpowiedział na krytyczne komentarze w poniedziałek rano. Podkreślił, że publikowanie takich materiałów jest elementem działalności firmy i że samochód Emilii był rozpoznawalny z wcześniejszych publikacji dotyczących sprawy.

"Do wszystkich, którzy krytykują mnie za rolkę oraz muzykę, przypominam, że od paru ładnych lat dodaję tutaj rolki. Tym razem po prostu trafił się samochód, który wiele osób zna z internetu. Dlatego nie widzę powodu, żeby nie publikować rolki, szczególnie że praktycznie cała telewizja, rozpoczynając swoje materiały, pokazywała właśnie ten samochód" - napisał.

Przedstawiciel firmy odniósł się również do zarzutu, że materiał wykorzystuje tragedię zaginionej.

"Druga sprawa nie dodałem rolki z samochodem, w którym ktoś zginął, tak jak robi to wiele innych firm. Dodałem materiał przedstawiający uszkodzony samochód. Warto więc najpierw zapoznać się z tym, co faktycznie zostało opublikowane, zanim zacznie się mnie krytykować" - dodał.

Internauci podzieleni w sprawie nagrania

Pod publikacją pojawiły się również komentarze osób, które stanęły w obronie firmy. Zwracali uwagę, że pomoc drogowa regularnie pokazuje transportowane samochody, a sposób przygotowania nagrania miał być podobny do wcześniejszych materiałów.

"Czy to po prostu jego praca? Wozi samochody po różnych zdarzeniach, również po wypadkach, i pokazuje to tak jak wcześniej. Nie doszukujmy się sensacji tam, gdzie jej nie ma!" - napisała jedna z komentujących.

Inna osoba zwróciła uwagę, że na profilu firmy można znaleźć podobne nagrania z wykorzystaniem muzyki.

Kadr z nagrania pokazującego odholowanie auta zaginionej Emlii.
Kadr z nagrania pokazującego odholowanie auta zaginionej Emlii. © Facebook | Pomoc Drogowa - holowanie_autolaweta - Koszalin

Sprawa Emilii Koprowskiej nadal jest wyjaśniana. W połowie września policja odnalazła w Darłowie telefon należący do 37-latki. Urządzenie było wyłączone i miało zostać poddane ekspertyzie.

Wybrane dla Ciebie