Narkotykowe imperia wchodzą do Europy. Śledztwo ujawniło skalę

Śledztwo "The Guardian" wykazało, że kartele narkotykowe, głównie z Ameryki Łacińskiej, mogą działać już w kilkunastu krajach Europy. Jak podaje PAP, w ciągu ostatniej dekady ilość kokainy konfiskowanej w Europie wzrosła ponad pięciokrotnie.

Narkotyki skonfiskowane przez hiszpańską policję podczas operacji wymierzonej w kartel Sinaloa - zdjęcie archiwalneNarkotyki skonfiskowane przez hiszpańską policję podczas operacji wymierzonej w kartel Sinaloa - zdjęcie archiwalne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Europa Press 2024
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Grupy z Kolumbii, Brazylii, Ekwadoru, Wenezueli, Meksyku i USA nawiązały współpracę z europejskimi organizacjami mafijnymi.
  • Ich obecność potwierdzono m.in. w Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Francji, Niemczech, Rumunii, Chorwacji i na Słowacji.
  • W południowej Francji, północno-wschodniej Polsce i Brandenburgii wykryto laboratoria metamfetaminy prowadzone przez Meksykanów.

Czteromiesięczne śledztwo "The Guardian" wykazało, że gwałtowny wzrost przemytu kokainy do Europy jest bezpośrednio związany z działalnością karteli współpracujących z lokalnymi mafiami. Gazeta wskazała na obecność latynoamerykańskich grup przestępczych w co najmniej 12 państwach, ale zaznaczyła, że rzeczywista skala zjawiska może być większa. W zestawieniu nie uwzględniono organizacji działających wyłącznie za pośrednictwem europejskich partnerów.

Wśród zidentyfikowanych organizacji znalazły się meksykańskie kartele Sinaloa i Jalisco New Generation, kolumbijski Clan del Golfo, organizacja partyzancka ELN oraz dysydenckie frakcje FARC. W Europie działają także brazylijskie Primeiro Comando da Capital i Comando Vermelho, wenezuelski Tren de Aragua oraz wywodzące się z USA gangi Barrio 18 i MS-13, aktywne również w Ameryce Środkowej i Meksyku.


WIDEO
Po 25 latach jest przełom. Zatrzymanie ws. zniknięcia Dziamskiego

Grupy przestępcze znacząco rozszerzyły swoją obecność w Hiszpanii, Portugalii, Holandii, Belgii i Francji. Ich działalność odnotowano także w Niemczech, Rumunii, Chorwacji i na Słowacji. Organizacja Global Initiative Against Transnational Organized Crime wskazuje ponadto na ich aktywność w Bułgarii.

Daniel Brombacher, politolog i dyrektor obserwatorium ds. Europy w GI-TOC, powiedział, że organizacja odnotowała obecność grup latynoamerykańskich na obszarach, gdzie wcześniej nie istniała infrastruktura przestępcza.

Ostatnie operacje policyjne ujawniły laboratoria metamfetaminy prowadzone przez Meksykanów w południowej Francji, północno-wschodniej Polsce oraz w Brandenburgii, na południe od Berlina. Grupy latynoamerykańskie pojawiają się również w Rumunii i Bułgarii, wzdłuż szlaku bałkańskiego – przekazał.

Europa coraz ważniejsza dla karteli

Europol ocenił w tegorocznym raporcie, że najgroźniejsze latynoamerykańskie sieci przestępcze zadomowiły się w Unii Europejskiej, skąd kierują operacjami wpływającymi na sytuację we Wspólnocie. W ciągu ostatniej dekady produkcja narkotyków w Ameryce Łacińskiej wzrosła około czterokrotnie, osiągając w 2024 r. rekordowy poziom ok. 4,1 tys. ton. Powierzchnia upraw koki wzrosła natomiast do rekordowych 385 tys. hektarów, trzykrotnie przekraczając poziom z 2014 r.

Victor Manuel Sanchez Valdes, wykładowca Uniwersytetu w Coahuila w Meksyku i ekspert ds. przestępczości zorganizowanej, powiedział "The Guardian", że kartel Sinaloa i CJNG są obecne w ponad 20 krajach Europy.

Oczywiście nie oznacza to, że dominują lub mają duże komórki. Są emisariuszami biznesowymi – wyjaśnił.

Europa stała się dla karteli atrakcyjnym rynkiem ze względu na wyższe marże zysku niż w Stanach Zjednoczonych. Od początku dekady europejska policja skonfiskowała więcej narkotyków niż służby amerykańskie, a dane wskazują, że Europa odpowiada obecnie za około jedną czwartą globalnego spożycia.

Wybrane dla Ciebie