Do zdarzenia doszło 12 września, przed godz. 15:00, w rejonie przejazdu kolejowego przy ul. Piłsudskiego w Radomsku. Jak informuje w oficjalnym komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi, funkcjonariusze z patrolówki zauważyli około 200 metrów dalej dwie dziewczynki stojące na środku torów.
Chwilę po przejechaniu radiowozu przez przejazd uruchomiła się sygnalizacja świetlna i dźwiękowa, a rogatki zaczęły się opuszczać. Policjanci natychmiast zatrzymali samochód i pobiegli w kierunku dziewczynek, nakazując im zejście z torowiska.
Nie słyszały sygnałów
Funkcjonariusze dotarli do 11- i 13-latki i pomogli im przejść w bezpieczne miejsce. Jak ustalili, dziewczynki weszły na tory, ponieważ chciały zrobić sobie ciekawe zdjęcia. Tłumaczyły, że nie usłyszały sygnałów ostrzegających przed nadjeżdżającym pociągiem.
Na miejsce wezwano rodziców, którym przekazano dzieci pod opiekę. Jak podaje łódzka policja, byli oni wdzięczni funkcjonariuszom za szybką reakcję.
Policja przypomina, że wejście na tory poza wyznaczonymi miejscami stanowi śmiertelne zagrożenie. Pociąg ze względu na swoją masę i prędkość potrzebuje bardzo długiej drogi hamowania, a maszynista nawet po zauważeniu człowieka na torach może nie mieć możliwości uniknięcia tragedii.
Funkcjonariusze zwracają też uwagę na wpływ mediów społecznościowych. Chęć zrobienia efektownego zdjęcia czy nagrania nie może prowadzić do podejmowania ryzyka zagrażającego życiu.