Lawina na Kaukazie. Nie żyje rosyjski żołnierz. Walczył w Ukrainie

Wśród 17 osób, które zginęły pod lawiną w górach Kabardo-Bałkarii na Kaukazie, był funkcjonariusz specnazu Rosgwardii Maksym Romanow – ustalił kanał Astra na Telegramie. Według tych informacji żołnierz służył w oddziale "Ratnik", którego członkowie biorą udział w wojnie przeciwko Ukrainie.

Rosyjski żołnierz zginął w górach.Rosyjski żołnierz zginął w górach.
Źródło zdjęć: © Telegram
Mateusz Kaluga

W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o śmierci 33-letniego Maksyma Romanowa. Zgon 33-latka potwierdziła matka. Do wpisu dołączono zdjęcie mężczyzny w bordowym berecie, kojarzonym z umundurowaniem specnazu Wojsk Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej – podaje kanał Astra na Telegramie. Ostatnie pożegnanie ma się odbyć 15 września w Archangielsku.

Dziennikarze ustalili, że co najmniej od 2014 r. Romanow był związany z jednostką wojskową nr 6832 – 28. Samodzielnym Oddziałem Specjalnego Przeznaczenia "Ratnik" Północno-Zachodniego Okręgu Wojsk Rosgwardii. Jednostka stacjonuje w Archangielsku.

Żołnierze oddziału "Ratnik" uczestniczą w rosyjskiej agresji zbrojnej przeciwko Ukrainie. Oddział utworzono w 2002 r. Udział w wojnie potwierdzał też zastępca szefa administracji gubernatora i rządu obwodu archangielskiego Władimir Ananiew.

Do śmierci żołnierza doszło w górach Kabardo-Bałkarii w Rosji, u podnóża góry Mizhirgi, w wąwozie Bezenigjskim. Pod lawiną znalazła się grupa 33 osób. Początkowo informowano o 11 ofiarach, ale potem liczba wzrosła do 17.

Wcześniej Astra ustaliła, że wśród zabitych był także 43-letni Siergiej Jakuszenko – funkcjonariusz oddziału specjalnego przeznaczenia "Wiatiaź" Rosgwardii, opisywanego jako "specnaz z Armawiru". Ten oddział – według informacji przywoływanych przez ASTRĘ – również uczestniczy w rosyjskiej agresji zbrojnej przeciwko Ukrainie.

Rosgwardia dementowała wcześniej doniesienia o śmierci w Kabardo-Bałkarii żołnierzy, określając je jako nieprawdziwe.

Wybrane dla Ciebie