Nie dotykaj! Strażnicy tłumaczą dlaczego to niebezpieczne
Wraz z nadejściem wiosny w lasach i na łąkach pojawiają się młode dzikie zwierzęta. Choć często wyglądają na opuszczone, w rzeczywistości ich rodzice są w pobliżu. Niepotrzebna ingerencja człowieka może zrobić więcej szkody niż pożytku.
Wiosna to dla przyrody czas wybudzania się z zimowego snu i rozpoczęcie nowego cyklu życia. W tym okresie rodzą się młode sarny, zające i wiele gatunków ptaków. Leśne polany, zarośla, a nawet miejskie tereny zielone stają się dla nich naturalnym miejscem dorastania. To właśnie wtedy najłatwiej natknąć się na młode zwierzę, które na pierwszy rzut oka wygląda na porzucone. W rzeczywistości najczęściej tak nie jest.
Matki celowo zostawiają swoje młode na pewien czas, by samodzielnie zdobyć pożywienie lub nie zwracać na nie uwagi drapieżników. Przebywają jednak w pobliżu i wracają, gdy tylko jest to bezpieczne. Zabranie takiego zwierzęcia z jego środowiska oznacza przerwanie naturalnej opieki i znacząco zmniejsza jego szanse na przeżycie - tłumaczy gdański ekopatrol.
Monitoring ujawnia kłusownika. Tak złapano 76-letniego kłusownika
Dotykanie młodych dzikich zwierząt również nie jest obojętne. Wywołuje u nich silny stres, a dodatkowo może prowadzić do przeniesienia chorób. W niektórych przypadkach kontakt z człowiekiem kończy się dla młodego osobnika tragicznie. Warto pamiętać, że wiele gatunków dzikich zwierząt w Polsce podlega ochronie prawnej. Ich nieuzasadnione zabieranie z naturalnego środowiska może wiązać się z konsekwencjami prawnymi.
Szczególnej uwagi wymagają także spacery z psami. Instynkt łowiecki może sprawić, że pies zacznie gonić lub atakować młode zwierzęta. Dlatego w lesie należy prowadzić psa na smyczy – to nie tylko kwestia bezpieczeństwa przyrody, ale także obowiązek. Za jego nieprzestrzeganie zgodnie z art.166 Kodeksu Wykroczeń grozi mandat do 500 złotych, a w przypadku skierowania wniosku o ukaranie do sądu grzywna do 5000 złotych.
Zatem pamiętajcie. Najlepszą pomocą, jaką możemy zaoferować dzikim zwierzętom, jest spokój i brak ingerencji. Jeśli podczas spaceru natkniemy się na młode zwierzę, zostawmy je w miejscu, w którym je znaleźliśmy, i oddalmy się. To najprostszy sposób, by naprawdę mu pomóc - tłumaczą strażnicy miejscy.