Informację o śmierci przekazała rodzina w nekrologu. Sixtus Dietzius zmarł 11 września. Miał 100 lat. Ostatnie pożegnanie zaplanowano na poniedziałek 14 września w Jaśle.
Różaniec rozpocznie się o godz. 14:30 w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Osiedlu Rafineryjnym. O godz. 15:00 odprawiona zostanie msza święta żałobna, a następnie urna z prochami zmarłego zostanie odprowadzona na Stary Cmentarz w Jaśle. Sixtus Dietzius pozostawił żonę, synową, wnuki i prawnuki.
W nekrologu imię zmarłego zapisano jako Sixtus, jednak w starszych polskich materiałach pojawia się przede wszystkim jako Sykstus Dietzius, a także Sykstus Adam Kazimierz Dietzius. Pod tym nazwiskiem w zbiorach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle znajdują się jego "Wspomnienia", poświęcone m.in. historii rodziny i jego ojcu Aleksandrowi Dietziusowi.
Szczególnie istotny w życiorysie 100-latka jest okres II wojny światowej. W opublikowanych w 2001 roku na łamach "Postępów Fizyki" wspomnieniach dotyczących rodziny Dietziusów znalazła się jednoznaczna informacja: "Sykstus wstąpił do AK".
Kim był ojciec Sixtusa Dietziusa?
Ojciec Sixtusa, Aleksander Dietzius, należał do cenionych specjalistów związanych z przemysłem naftowym. Był inżynierem i konstruktorem, studiował budowę okrętów w Berlinie, pracował w zakładach Siemensa, a po powrocie do Polski związał się z Jasłem. Kierował rafinerią w Niegłowicach i pracował nad rozwiązaniami dotyczącymi destylacji oraz przetwarzania ropy. Przypisuje mu się kilkanaście patentów.
Los Aleksandra Dietziusa zakończył się tragicznie podczas niemieckiej okupacji. Został aresztowany przez Niemców i zmarł w więzieniu. Rodzina nigdy nie poznała miejsca jego pochówku. Jego symboliczny grób oraz tablica pamiątkowa znajdują się w kościele Franciszkanów w Jaśle. To właśnie Sixtus przez kolejne dziesięciolecia pomagał zachować pamięć o ojcu i historii rodziny.
Sam również pozostawił po sobie ślad w historii Jasła. W 1967 roku Irena i Sixtus Dietziusowie przekazali działkę pod pomnik saperów przy ul. 3 Maja. Upamiętnia on żołnierzy, którzy po wojnie oczyszczali okolice z min i niewybuchów.
Sixtus Dietzius należał do pokolenia, które pamiętało jeszcze II Rzeczpospolitą, przeżyło niemiecką okupację, PRL i narodziny III Rzeczypospolitej. Choć w opracowaniach historycznych często pojawiał się przede wszystkim jako syn Aleksandra Dietziusa, z czasem sam stał się jednym z depozytariuszy rodzinnej pamięci. Dzięki jego relacjom i zachowanym materiałom przetrwała część historii Dietziusów oraz dawnego Jasła.