Niecodzienny widok na sopockiej plaży. WOPR mówi o "wybryku"

Na plaży w Sopocie zauważono wieżę ratowniczą szczelnie owiniętą przezroczystą folią. Jak podaje serwis esopot.pl, nagranie szybko obiegło internet i wywołało pytania o to, czy taki "żart" mógł utrudnić dbanie o bezpieczeństwo turystów.

.Niecodzienny widok na sopockiej plaży. WOPR mówi o "wybryku"
Źródło zdjęć: © Facebook, Pexels
Edyta Tomaszewska

Wieża, z której ratownicy obserwują kąpiących się, była w całości oklejona folią, która przylegała do konstrukcji i zakrywała stanowisko. Sytuacja natychmiast zwróciła uwagę plażowiczów, a po pojawieniu się materiałów w sieci zaczęła się dyskusja o możliwych skutkach takiego działania.

Ratownicy z Sopockiego WOPR podkreślają, że incydent nie spowodował szkód w sprzęcie wykorzystywanym podczas pracy na kąpielisku. Folia nie zniszczyła ani samej wieży, ani narzędzi ratowniczych.

Na szczęście sprzęt ratowniczy nie został uszkodzony, a rozpoczęcie dyżuru przebiegło bez zakłóceń. Stanowisko rozpoczęło i pełniło dyżur zgodnie z harmonogramem, w pełnym wymiarze godzin pracy. Sytuację tę traktujemy jako żartobliwy wybryk - poinformował Tomasz Ostrowski, sekretarz Sopockiego WOPR w rozmowie z serwisem esopot.pl.

WIDEO
Pogoda zrobiła swoje. Plaża w Karwi pękała w szwach


Ratownicy mieli usunąć folię jeszcze przed oficjalnym otwarciem plaży dla turystów. W efekcie stanowisko pracowało zgodnie z planem, a opieka nad kąpiącymi się była zapewniona.

Komentarze w internecie: od "niewinnego kawału" po postulaty kar

Pod filmem dokumentującym zafoliowaną wieżę pojawiło się wiele komentarzy. Część internautów uznała zdarzenie za nieszkodliwy żart i sugerowała, że mogło chodzić o koleżeński psikus, np. między ratownikami z sąsiednich odcinków plaży.

Inni komentujący zwracali jednak uwagę, że zasłanianie infrastruktury ratunkowej może w skrajnych przypadkach opóźnić udzielenie pomocy. W dyskusji pojawiły się również głosy o potrzebie wyciągnięcia konsekwencji wobec sprawców, w tym propozycje prac społecznych.

Wątek bezpieczeństwa powracał w komentarzach jako najważniejszy argument przeciw podobnym zachowaniom. Wskazywano, że nawet jeśli tym razem dyżur odbył się bez problemów, takie działania mogą utrudniać pracę osobom odpowiedzialnym za ratowanie zdrowia i życia na kąpieliskach.

Wybrane dla Ciebie