Wróć na
Mateusz Domański
|

Niepokojący raport. Co trzeci fryzjer nie przetrwa kryzysu

17
Podziel się

6 na 10 salonów fryzjerskich ma odłożone środki finansowe jedynie na miesiąc działalności - wynika z badania przeprowadzonego przez Fale Loki Koki. Fryzjerzy zwracają uwagę, że jeżeli obecna sytuacja dotycząca zamknięcia placówek się utrzyma, będą musieli ograniczać etaty i pensje lub zamykać swoje zakłady.

Fryzjerzy mocno odczuwają skutki pandemii koronawirusa
Fryzjerzy mocno odczuwają skutki pandemii koronawirusa (Materiały prasowe)
bCYNOgzp

Fryzjerzy to grupa zawodowa, którą kryzys spowodowany wybuchem pandemii koronawirusa dotknął w bardzo dużym stopniu. Od 1 kwietnia decyzją rządu wszystkie salony fryzjerskie zostały zamknięte, ale ich właściciele już wcześniej, po pierwszych doniesieniach o zwiększającej się liczbie zachorowań, decydowali się o zawieszeniu swojej działalności z obawy o bezpieczeństwo swoje oraz klientów.

Branża beauty zapewnia w Polsce ok. 300 tysięcy miejsc pracy. Salony fryzjerskie to małe firmy, w skali kraju, ale stanowią ważny segment pracodawców. Z badania, które przeprowadzaliśmy wśród właścicieli salonów fryzjerskich wynika, że jeżeli obecny stan będzie się przedłużał, nie będą oni w stanie zapewnić środków finansowych na kontynuowanie pracy w swoim zakładzie - mówi Waldemar Kotecki, właściciel Fale Loki Koki.

Zobacz także: Intenauci od razu zauważyli. "Kto pana tak ładnie ostrzygł?" - zapytali Bronisława Komorowskiego

bCYNOgzr

37 proc. ankietowanych posiada oszczędności na zaledwie miesiąc działalności, a 28 proc. nie posiada dodatkowych środków wcale. Rezerwy finansowe na okres dwóch miesięcy zadeklarowało 23 proc. badanych. Jedynie jeden salon na dziesięć jest w stanie przetrwać bez wsparcia finansowego trzy miesiące lub więcej.

Praktycznie od połowy marca nie zarabiam, a każdy dzień, w którym moje miejsce pracy jest zamknięte, generuje kolejne straty. Do tego muszę opłacić zatrudnionych pracowników, ponieważ bez ich wsparcia i pracy nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania zakładu. Dla wielu z nas maj może okazać się miesiącem decydującym o tym, czy przetrwamy i będziemy mogli prowadzić dalej swoją działalność - mówi dyrektor artystyczny marki Artego, Wojtek Zieliński.

bCYNOgzx

Redukcja personelu w branży fryzjerskiej?

44 proc. właścicieli salonów stwierdziło, że jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie w maju i rząd nie zdecyduje się na szybkie uruchomienie trzeciego etapu "odmrażania" gospodarki, w którym przewidziane jest otwarcie zakładów fryzjerskich i kosmetycznych, zmuszeni będą podjąć działania związane z redukcją zatrudnionego personelu. Rozważana jest obniżka pensji (24 proc.) lub ograniczenie etatów (20 proc.). Dla 15 proc. salonów przedłużająca się konieczność zawieszenia działalności na dłużej niż miesiąc, będzie oznaczać ogłoszenie upadłości.

Innym istotnym aspektem jest ograniczenie wszystkich kosztów dot. zakupu produktów oraz celów administracyjnych. Takie działania podjęło lub zamierza podjąć 72 proc. ankietowanych.

Branża jednoczy się w trudnych momentach

Obecna sytuacja wymaga od fryzjerów i firm, z którymi współpracują, nadzwyczajnych działań, które pomogą przetrwać ten trudny czas. Przykładem jest akcja #FryzjerzyFighterzy, która zakłada przekazanie 100 000 farb do koloryzacji, które pozwolą na spokojniejszy powrót fryzjerów do salonów. Prowadzone są również inne działania.

Od początku pandemii postawiliśmy sobie za cel wsparcie naszych klientów. Udostępniliśmy sprzedaż produktów i bonów online bez żadnej prowizji, a także bezpłatne szkolenia i konsultacje na temat rozwoju biznesu i bezpiecznego powrotu do pracy. Z naszych rozwiązań skorzystały tysiące właścicieli salonów, którzy m.in. w ciągu czterech tygodni sprzedali vouchery o wartości ponad 2,5 mln zł. - mówi Sebastian Maśka, prezes Versum.

bCYNOgzy

Tarcza antykryzysowa. Fryzjerzy: krok w dobrą stronę, ale niewystarczający

Fryzjerzy uważają, że rozwiązania zaproponowane przez rząd są dobre, ale nie będą wystarczające (57 proc.). Jednocześnie dla 35 proc. ogłoszona pomoc jest rozczarowaniem. Zadowolonych jest tylko 7 proc. badanych.

Warto zaznaczyć, że jesteśmy branżą, której przychody w związku z zaistniałą sytuacją zmalały praktycznie do zera. A jest to często dla wielu osób jedynie źródło dochodów. Im dłużej obecny stan będzie się utrzymywał, tym w coraz trudniejszej sytuacji finansowej będziemy. Jesteśmy już dzisiaj przygotowani do tego, aby otworzyć swoje miejsca pracy z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa i mamy nadzieję na szybkie decyzje rządu w tej kwestii - mówi Leszek Ligęza, właściciel salonu fryzjerskiego w Gdańsku.

Na pytanie, jakie działania ze strony administracji rządowej byłyby lub są najbardziej pomocne dla ich działalności, najwięcej osób wskazało na zwolnienie ze składek ZUS (90 proc.). Kolejne miejsce zajęły propozycje ustalenia dopłat na okres epidemii za utrzymanie zatrudnionych pracowników (59 proc.) oraz zawieszenia opłat za wynajem lokalu (55 proc.). Ankietowani fryzjerzy zwrócili również uwagę na pożyczkę rządową (21 proc.), przyspieszenie zwrotu podatków (11 proc.) oraz uruchomienie łatwo dostępnych linii kredytowych (9 proc.).

bCYNOgzz

Analiza powstała w oparciu o badanie "Fryzjerzy w dobie koronawirusa". Zostało ono przeprowadzone przez Fale Loki Koki na reprezentatywnej próbie 215 właścicieli salonów fryzjerskich w kwietniu 2020 roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

bCYNOgzS
Źródło:
Informacja prasowa
KOMENTARZE
(17)
Wernychora
5 miesięcy temu
nasuwa mnie się jedno pytanie...zwolnić pracowników bo nie wytrzymują finansowo..jakie to proste i banalne i co dalej...jaki jesteś fryzjerem to sobie poradzisz , przyjmniesz mniej i wyjdziesz na swoje ale 60% właścicieli nie są fryzjerami i padną.. fryzjer pójdzie do konkurencji lub do PBP dostanie 20000zł pożyczki na otwarcie salonu postawi jedną konsolkę , myjkę i da sobie radę a w tej branży nie można być uzależnionym od pracowników tylko samemu umieć dobrze pracować w tym zawodzie. Pracownik jest tu tylko dodatkiem do Pracodawcy zwiększający jego dochód i możliwość przyjęcia większej grupy klientek. Ale jak się otworzyło zakład za dofinansowanie to niestety teraz trzeba za to zapłacić , a jak ci wszystkie pracownice zajdą w ciążę i od razu idą na L4 to tez padniesz bo nie jesteś w stanie zapłacić zobowiązań do zusu bo nie zarabiasz ale to fajnie brzmiało MAM własny salon Piękności jestem właścicielem.. Prawdziwi fryzjerzy prowadzący salony jakoś nie narzekają , zwolnienie z zusu ,5000zł pomocy z PBP ,wydłużony okres płacenia podatków a po zniesieniu pandemii będzie samo żniwo żeby wam tylko sił starczyło na obrobienie wszystkich klientów
BLACK FALCON
5 miesięcy temu
Czemu nie można wznowić usług fryzjerskich ? Uruchomiono rehabilitacje , gdzie kontakt jest dużo bliższy niż u fryzjerów. Jak tak dalej będzie to wrócimy do wyglądu jaskiniowców. Nie każdy ma kogoś znajomego, kto potrafi obciąć w miarę odpowiednio włosy. A może panowie z rządu podpowiedzą kto pomaga im utrzymać swoje fryzury? Przywróćcie fryzjerów!!!
Trzeba
5 miesięcy temu
Uwolnić fryzjerów.
bCYNOgzT
zarosniety
5 miesięcy temu
galerie otwarte,sklepy, ale fryzjerzy już nie
ninka
5 miesięcy temu
a nasi przywodcy i dzienkikarze nie mowiac o dziennikarkach i prezenterkach to gdzie sie obcinaja i czeszą Nasz prwmier kandydat na prezydenta np Hołwnia no i wszyscy notable dajcie adres tegi fryzjera prosze
Najnowsze komentarze (17)
tekturaland
5 miesięcy temu
Alkoholika nie można zmusić aby się leczył. Bezdomnemu, który narusza porządek publiczny nie wypiszą mandatu bo nie ma dochodu. Za to normalnemu, zdrowemu człowiekowi zabronią korzystać z usług fryzjerskich a fryzjerowi, który nieoficjalnie świadczyłby usługi nałożyliby maksymalne kary. Ot i cała "historyja".
Zdziwiona
5 miesięcy temu
Ostatnio mój tato pojechał z kotka do weterynarza. Pomylił drzwi i trafił do fryzjera dla psów i kotów. Ciekawe. W czasach pandemii nasze zwierzaki mogą chodzić do fryzjera a ludzie już nie. Zwierzęta się nie zarażają. No ale przecież pies nie przyjdzie sam i sam za siebie nie zapłaci. Absurd goni absurd.
znak
5 miesięcy temu
słuszna uwaga otworzono galerie, nie każdy w pierwszej kolejności zaczyna życie od galerii tylko najpierw wygląd piękny przystrzyżony włos i estetyka .Potem można cieszyć się resztą
Emeryt 71+
5 miesięcy temu
Fryzjerzy dobrze strzygą ale najlepiej z kasy ! Dawniej za ostrzyżenie płaciłem tyle co za dwa piwa a teraz tyle co za pół litra wódki z zagrychą !
Prawda Czasu
5 miesięcy temu
Fryzjerzy jako jeden z niewielu zawodow maja szanse zarabiania kasy na czarno nie wykazujac zadnego dochodu. Moja ex zarabia od 170 do 650 zlotych codziennie bez podatku. (najwiekszy utarg jest w weekendy no i oczywscie Komunie i Wesela) Jak to jedzie zrobic farbe znajomej to zawsze obetnie meza , dzieciaki i kolezanki znajomej. Wykazuje za to Skarbowce 700 zl miesiecznie i Skarbowka w to wierzy.
Lul
5 miesięcy temu
Domyślam się, że teraz jest bardzo ciężko. Ale i fryzjerzy i kosmetyczki odbija to wszystko i to z nawiązką już niedługo.
Wernychora
5 miesięcy temu
nasuwa mnie się jedno pytanie...zwolnić pracowników bo nie wytrzymują finansowo..jakie to proste i banalne i co dalej...jaki jesteś fryzjerem to sobie poradzisz , przyjmniesz mniej i wyjdziesz na swoje ale 60% właścicieli nie są fryzjerami i padną.. fryzjer pójdzie do konkurencji lub do PBP dostanie 20000zł pożyczki na otwarcie salonu postawi jedną konsolkę , myjkę i da sobie radę a w tej branży nie można być uzależnionym od pracowników tylko samemu umieć dobrze pracować w tym zawodzie. Pracownik jest tu tylko dodatkiem do Pracodawcy zwiększający jego dochód i możliwość przyjęcia większej grupy klientek. Ale jak się otworzyło zakład za dofinansowanie to niestety teraz trzeba za to zapłacić , a jak ci wszystkie pracownice zajdą w ciążę i od razu idą na L4 to tez padniesz bo nie jesteś w stanie zapłacić zobowiązań do zusu bo nie zarabiasz ale to fajnie brzmiało MAM własny salon Piękności jestem właścicielem.. Prawdziwi fryzjerzy prowadzący salony jakoś nie narzekają , zwolnienie z zusu ,5000zł pomocy z PBP ,wydłużony okres płacenia podatków a po zniesieniu pandemii będzie samo żniwo żeby wam tylko sił starczyło na obrobienie wszystkich klientów
torin
5 miesięcy temu
celowe rujnowanie polskiej gospodarki. Piekarnia działa, sklepy działają ale fryzjer już nie bo będą zarażać, celowe działanie zniszczenia sektora mikro i mśp ! W to miejsce zaraz wejdą sieciówki i ja zawsze zysk wypompowywany z kraju.
bCYNOgzL
BLACK FALCON
5 miesięcy temu
Czemu nie można wznowić usług fryzjerskich ? Uruchomiono rehabilitacje , gdzie kontakt jest dużo bliższy niż u fryzjerów. Jak tak dalej będzie to wrócimy do wyglądu jaskiniowców. Nie każdy ma kogoś znajomego, kto potrafi obciąć w miarę odpowiednio włosy. A może panowie z rządu podpowiedzą kto pomaga im utrzymać swoje fryzury? Przywróćcie fryzjerów!!!
aaa
5 miesięcy temu
kasa odłożona na miesiąc? w małej pipidówce biorą średnio 160-200 za odrost. nawet 3 klientki dziennie ( a mają ich znacznie więcej) to 9000 tyś za 20 dni roboczych. koszty - 3000 miesięcznie, proszę 6000 minimum i płaczą
Frycu
5 miesięcy temu
to się nazywa " cięcie " !
xxx
5 miesięcy temu
Oj tam oj tam.Dadzą radę.
zarosniety
5 miesięcy temu
galerie otwarte,sklepy, ale fryzjerzy już nie
🤔🤔🤔😡
5 miesięcy temu
Czyli cel osiągnięty,zostaną sieciuwki.?
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić