Nietypowy widok nad niemieckim Bałtykiem. Oto co uchwyciła kamera

Parawany, które na polskim wybrzeżu są niemal nieodłącznym elementem plażowania, w Niemczech uchodzą za rzadkość. Tymczasem w Bansin nad Morzem Bałtyckim, zaledwie 7,5 km od Świnoujścia, kamera uchwyciła plażowiczów właśnie z parawanem.

Ujęcie ze Świnoujścia.Ujęcie ze Świnoujścia.
Źródło zdjęć: © webcamera
Mateusz Kaluga

Na niemieckim wybrzeżu najważniejszym sposobem wypoczynku jest Strandkorb, czyli charakterystyczny plażowy kosz. To wiklinowa lub wykonana z tworzywa konstrukcja z wysokim oparciem, daszkiem, bocznymi ściankami i miejscem do siedzenia.

Kosze są ustawione na plaży przez operatora kąpieliska i wynajmuje się je na określony czas. Na niemieckich plażach spotyka się również namioty plażowe i osłony przeciwwiatrowe, szczególnie wśród rodzin z dziećmi.

W piątek zajrzeliśmy na kamerki internetowe. W mieście Bansin, 7,5 km od Świnoujścia na plaży nad Morzem Bałtyckim znaleźliśmy wypoczywających z parawanem. To widok, który w Niemczech jest niemal niespotykany.

Parawany w Polsce nad Bałtykiem. Każdy chce prywatności

Jak podaje portal eswinoujscie.pl, wielu turystów z Niemiec, którzy przyjeżdżają do Świnoujścia, sami rozstawiają parawany. - Nie widzą w tym nic złego – tak samo jak Polacy - podaje serwis dodając, że w niemieckich mediach Polska często jest krytykowana za tworzenie "twierdzy z parawanów".

Parawaning to charakterystyczny dla polskiego wybrzeża zwyczaj rozstawiania na plaży przenośnych parawanów. Pierwotnie chronił przed wiatrem i nawiewanym piaskiem. Nad Bałtykiem ma to spore znaczenie, bo nawet w słoneczny dzień wiatr potrafi być dokuczliwy.

Z czasem jednak parawan zaczął pełnić również funkcję symbolicznego ogrodzenia własnego kawałka plaży. Niekiedy przestrzeń zajmowana przez taki zestaw jest wielokrotnie większa niż faktyczna powierzchnia potrzebna do leżenia.

Wybrane dla Ciebie