Najważniejsze informacje
- Turysta próbował przejść po trapie jachtu, nie zabezpieczając go, i spadł do wody przy nabrzeżu.
- Znajomi ruszyli mu na pomoc po tym, jak uderzył twarzą o krawędź kei.
- Influencer Levi Pedro twierdzi, że mężczyzna inspirował się podobnymi nagraniami oglądanymi w internecie.
Na nagraniu widać moment, w którym mężczyzna próbuje dostać się na pokład jachtu zacumowanego w porcie w San Antonio na Ibizie. Turysta wspina się na jednostkę, a następnie próbuje ustawić się na trapie. W pewnej chwili traci równowagę i wpada do wody. Przy upadku uderza twarzą o burtę jachtu. Wszystko dzieje się w pobliżu nabrzeża, a całe zdarzenie rejestrują świadkowie.
Po chwili jego znajomi ruszają mu na pomoc. Mężczyzna zostaje wyciągnięty z wody. Na nagraniu widać, że jest wyraźnie oszołomiony po upadku, jednak ostatecznie udaje się go bezpiecznie wydostać. Początkowo sytuacja wygląda groźnie, bo uderzenie było mocne, a turysta wpadł do wody z wysokości.
WIDEO40-latka miała ponad promil. 30-letni pasażer również otrzymał mandat
Najbardziej zaskakujące jest jednak to, co wydarzyło się później. Mimo nieudanego popisu i upadku do wody mężczyzna nie zamierzał kończyć imprezy. Według relacji świadka jeszcze tej samej nocy miał wrócić do zabawy.
Do sprawy odniósł się influencer i model fitness Levi Pedro, działający w mediach społecznościowych jako levi_pedrro. Opublikował nagranie, na którym pokazał sytuację z Ibizy. – Jesteśmy na Ibizie i właśnie natknąłem się na chłopaka, który próbował zrobić coś bardzo, bardzo szalonego – relacjonował.
Widział to w internecie, niektórzy ludzie to robili – dodał Levi Pedro. Przyznał też: – Próbowałem mu powiedzieć, żeby przestał, ale mnie nie posłuchał.
Turysta pokazał bliznę pod brodą
Po publikacji nagrania influencer zaczął dostawać pytania o stan zdrowia mężczyzny. – Niektórzy z was pytali mnie: "Czy on ma się dobrze, czy wszystko w porządku?" Dziś chciałem to sprawdzić – relacjonował.
Dodał, że napisał do Lewisa i otrzymał odpowiedź. Niedługo później influencer spotkał turystę w jednym z lokali w San Antonio.
Jest okej, kolego – miał powiedzieć Lewis, pokazując ślad pod brodą. – Chłopak ma się dobrze, to tylko małe skaleczenie – dodał influencer.
Pod publikacją szybko pojawiły się komentarze internautów. – Jakim cudem on to przeżył? – napisał jeden z użytkowników.