Zatrzymania miały miejsce w stolicy Afganistanu w sobotę. Według relacji Amu TV kobiety, mimo że miały na sobie hidżaby, siłą wpychano do pojazdu przez patrol egzekwujący zasady obyczajowe, w tym z udziałem funkcjonariuszek. Stacja podała też, że część zatrzymanych była bita już w trakcie interwencji, a przemoc miała trwać również po przewiezieniu do aresztu.
Świadek cytowany przez Amu TV mówił, że wśród zatrzymanych była kobieta w ciąży. Mężczyzna, przedstawiany jako jej mąż, miał prosić funkcjonariuszy, by ją wypuścili i jej nie krzywdzili ze względu na stan zdrowia. Według tej samej relacji kobieta była w drugim lub trzecim miesiącu ciąży, a mimo próśb miała zostać uderzona i odprowadzona.
Jedna z poszkodowanych opisywała Amu TV, że została złapana za kołnierz, który podczas szarpaniny miał zostać rozerwany. W jej relacji padło też, że próbowała przez kilka minut stawiać opór, jednak gdy funkcjonariusze nie mogli jej obezwładnić, do interwencji miał dołączyć mężczyzna, który ją chwycił i zabrał.
Kobieta opisywała również, że została spoliczkowana i zmuszona do założenia maski na twarz. Według jej słów próbowała się bronić i w pewnym momencie zerwała maskę, uderzając nią napastnika, po czym znów doszło do szarpaniny.
Zatrzymane kobiety i dziewczęta miały zostać wypuszczone dopiero po tym, jak ich rodziny oraz lokalni przedstawiciele społeczności złożyli gwarancje za ich zachowanie.
Talibowie w Afganistanie mają celowo wprowadzać terror wobec kobiet na ulicach. Dotyczy to nawet tych, które są odpowiednio ubrane. Celem jest presja społeczna i stałe zamknięcie w domach.