O krok od tragedii na DK19. Ciężarówka staranowała przystanek

Na drodze krajowej nr 19 w Nowej Wsi (Podkarpackie) doszło do groźnego zdarzenia. Ciężarówka wypadła z łuku drogi i zdemolowała murowaną wiatę przystankową. Jak podaje Rzeszów News, chwilę wcześniej na przystanku miały stać dzieci, czekające na szkolny autobus.

Ciężarówka staranowała murowany przystanekCiężarówka staranowała murowany przystanek
Źródło zdjęć: © Facebook
Aneta Polak

Zdarzenie miało miejsce w czwartek 3 września ok. godz. 7:35 na odcinku między Duklą a Barwinkiem. 41-letni kierowca ciężarowego MAN-a z przyczepą-lawetą stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi. Ciężarówka zjechała na przeciwległy pas i uderzyła w przystanek, a następnie wpadła do rowu tuż przy korycie rzeki.

Na zdjęciach opublikowanych przez strażaków z OSP Tylawa widać, że samochód zatrzymał się dopiero na skarpie w zaroślach.

Policja wstępnie wskazała, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych. Za kierownicą siedział 41-letni mieszkaniec Jasła.

Najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków atmosferycznych, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w przystanek i zjechał z jezdni. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń ciała, kierowca był trzeźwy - przekazała portalowi krosno112.pl mł. asp. Sara Bania-Nowak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.

Na miejscu działały m.in. OSP KSRG Tylawa, OSP KSRG Dukla oraz JRG Krosno.

Chwilę wcześniej dzieci czekały na autobus

Na zdjęciach zamieszczonych przez strażaków widać skalę zniszczeń: z murowanej wiaty przystankowej zostały jedynie rozsypane cegły. Portal Rzeszów News opublikował wpis jednego z internautów. Mężczyzna twierdzi, że chwilę wcześniej na przystanku stała grupka dzieci.

© Facebook OSP KSRG Tylawa
Okazuje się, że około 10 minut wcześniej dzieci wsiadły do autobusu i pojechały do szkoły. Było ich około 4-5 - napisał internauta.
Wybrane dla Ciebie