Odkryli zwłoki w pustostanie. Policja u Patryka B. Krewna przemówiła

W Czechowicach-Dziedzicach znaleziono zwłoki. Trwa ustalanie, czy mogą one należeć do zaginionej dwa lata temu Karoliny Wróbel. "Fakt" donosi, że policja pojawiła się pod domem podejrzanego o zabójstwo kobiety, Patryka B. Głos w sprawie zabrała krewna mężczyzny. - Rozpytali go i odjechali - ujawniła kobieta.

W Czechowicach-Dziedzicach znaleziono ciało. Policja pojawiła się u Patryka B.W Czechowicach-Dziedzicach znaleziono ciało. Policja pojawiła się u Patryka B.
Źródło zdjęć: © Dawid Burzacki, Facebook | Agencja Detektywistyczna
Rafał Strzelec

Jak pisaliśmy wcześniej, w poniedziałek (2 listopada) podczas rozbiórki pustostanu przy ul. Narutowicza 4 w Czechowicach-Dziedzicach znaleziono zwłoki w stanie rozkładu. Od razu pojawiły się pytania, czy mogą one należeć do zaginionej Karoliny Wróbel. Kobieta zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach 3 stycznia 2025 r. Prokuratura podejrzewa, że związek ze sprawą ma Patryk B. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. Początkowo przyznał się do winy, jednak potem wycofał się ze swoich zeznań. Po kilku miesiącach wyszedł z aresztu, ale ma policyjny dozór i zakaz wyjazdu z kraju.

Jak podaje "Fakt", kiedy znaleziono ciało przy Narutowicza, policja pojawiła się u Patryka B. – Rozpytali go i odjechali – powiedziała krewna mężczyzny. Jak dodała, mężczyzna pracuje w firmie zajmującej się transportem ogumienia. – Co zarobi, to przepije. Od piątku pije przez cały weekend – twierdzi kobieta.

Według krewnej Patryk B. unika rozmów na temat zaginionej Karoliny. Stał się bardzo skryty. – O sprawie prawie nie rozmawia. Jest bardziej czujny niż kiedyś. Kątem oka obserwował mnie, gdy czytałam informacje o odnalezieniu zwłok przy ul. Narutowicza – relacjonuje. Kobieta wspomina, że brat podejrzanego wyszedł z więzienia, ale nie powrócił do rodzinnego domu. – Gdy są razem, zawsze dzieje się coś złego – uważa rozmówczyni "Faktu".

Jak ustaliło o2.pl, ciało w pustostanie prawdopodobnie znajdowało się przy Narutowicza od około dwóch lat. Detektyw Dawid Burzacki, zaangażowany w sprawę, zaapelował jednak, aby nie wyciągać pochopnych wniosków. Podobny apel wystosowali bliscy Karoliny Wróbel.

"Na ten moment nie mamy oficjalnego potwierdzenia, czy mogą one należeć do Karoliny. Wiadomo, że odnalezione szczątki są poddawane badaniom, a ostateczna identyfikacja będzie możliwa dzięki badaniom DNA. Policja dysponuje już materiałem porównawczym DNA Karoliny. Proszę o cierpliwość, wyrozumiałość i powstrzymanie się od wyciągania pochopnych wniosków. Dla naszej rodziny jest to bardzo trudny i pełen niepewności czas" – przekazała pani Daria, siostra zaginionej 24-latki. Według naszych informacji wyniki badań DNA mają być znane w piątek lub na początku przyszłego tygodnia.

Wybrane dla Ciebie