Leciał do Moskwy. Nagle zawrócili go nad Litwą. Rzuca oskarżeniami

Rafał Strzelec
Aleksandar VulinAleksandar Vulin
Źródło zdjęć: © Flightradar24, Getty Images, X | Anadolu

Samolot Airbus A320 lecący z Belgradu do Moskwy został zawrócony we wtorek (3 listopada). Jak się okazało, na pokładzie przebywał pasażer, który nie przeszedł kontroli bezpieczeństwa. Według serbskiego portalu nova.rs chodzi o Aleksandara Vulina, prorosyjskiego polityka z Ruchu Socjalistycznego.

Jak podaje serbski portal, samolot linii Air Serbia, który we wtorek wieczorem (3 listopada) wystartował z Belgradu do Moskwy, musiał zawrócić z powodu konieczności przeprowadzenia dodatkowej kontroli bezpieczeństwa jednego z pasażerów. Portal nova.rs informuje, że chodzi o rejs JU134. Maszyna zawróciła do Serbii, gdy znajdowała się już w przestrzeni powietrznej nad Litwą. Wcześniej samolot pokonał znaczną część swojej trasy nad Polską.

Przewoźnik potwierdził, że otrzymał od służb lotniczych informację wymagającą dodatkowych czynności kontrolnych wobec jednego z podróżnych. Decyzja o powrocie została podjęta zgodnie z zaleceniami odpowiednich służb i obowiązującymi przepisami bezpieczeństwa.

Linia nie ujawniła, kogo dotyczyła kontrola. Według nieoficjalnych ustaleń portalu Nova.rs chodziło o Aleksandara Vulina, przewodniczącego Ruchu Socjalistów. Polityk miał wejść na pokład bez przejścia wymaganej kontroli bezpieczeństwa. Nieprawidłowości miały zostać zauważone na nagraniach z kamer monitoringu przez Milana Kuča, dyrektora ds. bezpieczeństwa korporacyjnego lotniska w Belgradzie. Na pokładzie samolotu mieli znajdować się również Dušan Bajatović, dyrektor państwowej spółki Srbijagas, oraz Nenad Popović, przewodniczący Serbskiej Partii Ludowej. Profil Bałkański Latarnik zwraca uwagę, że dwaj wyżej wymienieni politycy znani są z prorosyjskich poglądów.

Po powrocie do Belgradu samolot ponownie wyruszył w podróż do Rosji. Wylądował w środę (4 listopada) rano z kilkugodzinnym opóźnieniem. Załoga samolotu została wymieniona, ponieważ obowiązujące przepisy ograniczają czas pracy personelu lotniczego. Lista pasażerów nie uległa zmianie.

Vulin odniósł się do sprawy w rozmowie z portalem Informer. – To zwykłe nadużywanie władzy i próba udowodnienia nowym władzom, jak bardzo stoją na straży ich ideologii, nawet tutaj, na naszym lotnisku. Kłamcy próbują stworzyć problem, którego nie ma. To kompletne bzdury – uważa polityk. Jak zapewnił, przeszedł wszystkie procedury bezpieczeństwa i nic nie stało na przeszkodzie, by udał się do Moskwy.

Serb odrzucił również zarzuty, jakoby podczas kontroli odmówił zdjęcia paska od spodni, a także jakoby podróżował z dużą ilością złota, co zarzucali mu inni politycy na platformie X. Przewodniczący Partii Demokratycznej Srđan Milivojević zasugerował, że Vulin ucieka do Moskwy po ostatniej porażce prorosyjskiego rządu w Belgradzie. – Gdzie oni znaleźli to złoto? Oczywiście, że to same kłamstwa i wymysły. Kto wie, co jeszcze wymyślą – powiedział Vulin. – Będę walczył o serbski świat do końca życia i oczywiście pozostanę sojusznikiem Rosji, dopóki chodzę po ziemi i oddycham – zapewnił.

Wybrane dla Ciebie