Usłyszała "drapanie" i wezwała strażaków. "Ja się trochę boję"

Strażacy z Ostrowa Wielkopolskiego zostali wezwani do jednego z domów, którego mieszkańcy skarżyli się na dziwne drapanie dochodzące z przewodów wentylacyjnych. Domownicy podejrzewali, że utknęło tam jakieś zwierzę, ale bali się je samodzielnie wydobyć.

Małgorzata Badur

Nie każda akcja strażaków kończy się gaszeniem pożaru. Tym razem zostali wezwani do zaklinowanego w przewodzie wentylacyjnym zwierzęcia.

Po dotarciu do budynku mieszkalnego ustalili, z której kratki wentylacyjnej słychać drapanie, i przystąpili do sprawdzania, co jest w środku. Po odkręceniu anemostatu okazało się, że faktycznie w przewodzie zaklinowało się zwierzę.

Ale ma pyszczek! – oznajmił strażak, po czym podłożył pod otwór wiaderko, aby zwierzę nie spadło na podłogę.

Co utknęło w przewodzie wentylacyjnym i czy udało się je bezpiecznie wyciągnąć? Tego dowiecie się, oglądając kolejny odcinek "Strażaków z sąsiedztwa".

Wybrane dla Ciebie