Ogromny ptak przebił szybę w samolocie. Pilot zachował zimną krew

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Ekwadorze, gdzie bardzo duży ptak przebił czołową szybę w samolocie wojskowym. Pilot maszyny Ariel Valiente zachował zimną krew i dokończył zadanie. Tylko opanowanie i wyszkolenie lotnika sprawiło, że nie doszło do katastrofy.

Pilot opanował maszynę i szczęśliwie wylądowałPilot opanował maszynę i szczęśliwie wylądował
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Marcin Lewicki

Całe zdarzenie miało miejsce, gdy Valiente uczestniczył w manewrach wojskowych w Vinces w prowincji Los Ríos. Do jego samolotu dostał się duży ptak. Zakrwawione zwierzę wisiało nad głową pilota, który niewzruszony pracował dalej.

Wojskowy nagrał incydent. Widać na nim, jak siedzi w samolocie z zakrwawioną twarzą i mundurem. Ciężko ranny ptak utrudnił prawidłowe prowadzenie maszyny, ale Valiente nic sobie z tego nie zrobił.

Nikomu nic się nie stało, chociaż pilot przeżył chwile grozy

Samolot cały czas zachowywał stabilność w locie, a pilot skupiał się na wykonywanych czynnościach. Widać to na zdjęciach udostępnionych w sieci. Dowódca eskadry jest niewzruszony zdarzeniem.

Wiadomo, że reszta ćwiczeń przebiegła bez dodatkowych problemów. Sam pilot uszkodzonej maszyny bez przeszkód wylądował i bezpiecznie opuścił pokład maszyny. Jak informują media (m.in. Daily Mail), zwierzę nie dotrwało końca lotu.

Chociaż na nagraniach wydaje się, że ptak porusza nogami, to jednak ostatecznie zdechł w locie.

Władze lotnicze w Ekwadorze nie są jeszcze w stanie wyjaśnić szczegółów zdarzenia. Nie wiadomo m.in. na jakiej wysokości leciał pilot, jakie były uszkodzenia maszyny i trasy, którą na dany moment leciał lotnik.

To kolejny, podobny incydent w ostatnich tygodniach w Ameryce Południowej. W kwietniu pilot cywilnych linii lotniczych w Kolumbii musiał lądować awaryjnie po tym, jak do silnika samolotu wleciał ptak. Płomienie ukazały się praktycznie zaraz po starcie maszyny.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie