Opisała, co spotkało nastolatkę w autobusie. "Jaki przykład dajemy?"

Portal Hej Mielec opublikował list od czytelniczki, w którym kobieta skarży się na zachowanie pasażerów w autobusie komunikacji miejskiej. Żaden z nich nie miał reagować na problemy 15-latki, która skarżyła się na silny ból brzucha.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Facebook | MKS Mielec
Rafał Strzelec

Hej Mielec przekazał relację nauczycielki, która jechała autobusem komunikacji publicznej na terenie miasta. Kobieta jechała z klasą do kina. W pojeździe znajdowało się około 30 osób. Wśród nich była około 15-letnia dziewczyna, która miała skarżyć się na silny ból brzucha. Z relacji kobiety wynika, że nastolatka "zaczęła płakać, a następnie pojawiły się u niej drgawki".

Kobieta twierdzi, że wysiadła z 15-latką na przystanku. Z jej relacji wynika, że "dziewczyna położyła się na ziemi i zwijała z cierpienia". Na miejsce wezwano pogotowie. Również matka dziewczyny została poinformowana.

Pasażerka autobusu nie kryje jednak żalu wobec innych osób, które jechały autobusem i nie reagowały. Również przechodnie, widząc nastolatkę leżącą na chodniku, nie wykazywali żadnego zainteresowania nagłą sytuacją.

"Uczymy dzieci reagować na krzywdę, pomagać słabszym, nie odwracać wzroku. A potem te same dzieci wsiadają do autobusu i widzą dorosłych, którzy siedzą obojętnie, kiedy kilkanaście centymetrów od nich ktoś cierpi. Jaki my przykład im dajemy?" – pyta kobieta.

Jednocześnie zaapelowała za pośrednictwem redakcji o większą uważność i zainteresowanie drugim człowiekiem w potrzebie.

Wybrane dla Ciebie