Oskarżony o morderstwo upozorował własny pogrzeb. Wykorzystał AI 

Mieszkaniec Indii, oskarżony o morderstwo, przygotował fałszywe dowody własnej śmierci, aby doprowadzić do umorzenia procesu. Jak informuje PAP, na stosie pogrzebowym zamiast niego spłonął kozioł, a mężczyzna zdążył uzyskać akt zgonu i złożyć dokumenty w sądzie.

Chciał uniknąć kary za morderstwo. W upozorowaniu śmierci pomogła mu AIChciał uniknąć kary za morderstwo. W upozorowaniu śmierci pomogła mu AI
Źródło zdjęć: © X | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Mężczyzna wykorzystał narzędzia AI do stworzenia zdjęć mających potwierdzać jego pogrzeb.
  • Pod całunem znajdował się martwy kozioł, a nie ciało oskarżonego.
  • Po zatrzymaniu wznowiono jego proces dotyczący morderstwa z 2016 r.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na indyjską stację NDTV, mężczyzna przykrył martwego kozła całunem. Następnie użył narzędzi sztucznej inteligencji, aby na zdjęciach przedstawiających płomienie umieścić własną twarz. Tak przygotowane materiały miały wyglądać jak dokumentacja jego ceremonii pogrzebowej.

Oskarżony zdążył wykorzystać przygotowane dowody w postępowaniu sądowym. Złożył dokumenty potwierdzające śmierć, w tym fotografie przedstawiające rzekomy kondukt pogrzebowy. Według informacji przekazanych przez PAP cała mistyfikacja miała doprowadzić do umorzenia sprawy o morderstwo, która toczyła się od 2016 r.


WIDEO
"Nie bij mnie!". Jest nagranie z ataku na syna znanej aktorki

Mężczyźnie udało się również uzyskać akt zgonu, który miał potwierdzać jego rzekomą śmierć. Dokument wraz z innymi materiałami trafił do sądu. Mistyfikacja wyszła jednak na jaw, a w niedzielę policja zatrzymała oskarżonego. Okazało się, że zamiast niego na stosie pogrzebowym spłonął kozioł.

Dodatkowy motyw oszustwa

Sfingowanie śmierci miało pomóc mężczyźnie nie tylko w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Według PAP chciał w ten sposób także uciec przed wierzycielami. Zajmował się inwestycjami giełdowymi, w tym przy wykorzystaniu pieniędzy przekazanych mu przez inne osoby. Nie miał jednak specjalistycznego wykształcenia w tej dziedzinie.

Po zatrzymaniu mężczyzny wszczęto przeciwko niemu kolejne postępowanie, tym razem dotyczące fałszerstwa. Ponieważ okazało się, że oskarżony żyje, wznowiono również proces w sprawie morderstwa z 2016 r. Wykorzystanie zdjęć wygenerowanych lub zmodyfikowanych przy pomocy AI nie pozwoliło mu uniknąć dalszych czynności sądowych.

Wybrane dla Ciebie