Najważniejsze informacje
- Do ataku doszło ok. północy, gdy zespół ratownictwa medycznego transportował rannego do karetki i udzielał mu pomocy.
- 43-latek wszedł do ambulansu, utrudniał działania ratowników, a potem bił ich pięściami po całym ciele.
- Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty; w grę wchodzi kara do 3 lat, a przy kwalifikacji jako wybryk chuligański nawet do 4 lat i 6 miesięcy.
Ratownicy medyczni z jarocińskiego szpitala pojechali do mężczyzny, który miał doznać obrażeń po upadku ze schodów. Poszkodowanego przeniesiono do karetki, gdzie medycy rozpoczęli udzielanie mu pomocy przed transportem do szpitala i dalszą diagnostyką.
Spokojna interwencja szybko zamieniła się w trudną sytuację. Jak wynika z informacji Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie, inny mężczyzna zaczął wyzywać i obrażać ratowników, a następnie wszedł do ambulansu. 43-latek miał być agresywny, utrudniać pracę medykom i uderzyć obu ratowników pięściami.
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze musieli siłą wyciągnąć mężczyznę z karetki, ponieważ stawiał opór. 43-latek został przewieziony do komendy, gdzie sprawdzono jego trzeźwość. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
WIDEO41-latek z Płońska sforsował kwiatomat. Miał konkretny cel
Jakie zarzuty usłyszał 43-latek?
Po wytrzeźwieniu 43-latek został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Policja zarzuciła mu znieważenie ratowników podczas wykonywania przez nich obowiązków oraz naruszenie nietykalności cielesnej obu medyków. Obaj doznali obrażeń. U jednego z ratowników utrzymywały się one dłużej niż siedem dni, u drugiego krócej.
Policja przypomniała, że ratownicy medyczni podczas wykonywania swoich obowiązków korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Oznacza to, że zaatakowanie lub znieważenie medyka może wiązać się z poważnymi konsekwencjami.
43-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak przekazała policja, podstawowa kara za takie przestępstwo może wynosić do 3 lat pozbawienia wolności. Jeśli zachowanie mężczyzny zostanie zakwalifikowane jako wybryk chuligański, kara może wzrosnąć nawet do 4 lat i 6 miesięcy więzienia.