Jak podaje Fakt.pl, tragedia rozegrała się w sobotę, 15 sierpnia, nad jeziorem w Siemirowicach. Wstępne ustalenia wskazują, że małżeństwo pokłóciło się na pomoście.
W trakcie sprzeczki oboje wpadli do wody. Pomimo szybkiej pomocy, niestety pary nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. W przestrzeni medialnej zaczęły krążyć informacje, że kobieta była w ciąży.
Nie mamy tego potwierdzonego. Na podstawie samego wyglądu nie możemy tego stwierdzić. Dopiero sekcja zwłok da odpowiedź na to pytanie. Zaplanowaliśmy ją na środę - mówiła dla "Faktu" prok. Joanna Gorczycka, z-ca prok. rejonowego w Lęborku.
"Fakt" ustalił, że zmarli byli małżeństwem. Nadal nie jest jasne, co dokładnie wydarzyło się na pomoście i w jakich okolicznościach doszło do wpadnięcia do jeziora. Wykażą to dopiero śledczy.
Pokłócili się na pomoście. Nie żyje małżeństwo. Nowe ustalenia
Prokuratura Rejonowa w Lęborku bada sprawę pod kątem art. 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak wynika z informacji przekazanych "Faktowi", śledczy mają obecnie jednego świadka zdarzenia.
Mamy jednego świadka. Na razie nic nie wskazuje na to, że osoby te chciały popełnić samobójstwo. Raczej mamy do czynienia z kłótnią - mówiła "Faktowi" prok. Joanna Gorczycka, zastępca prokuratora rejonowego w Lęborku.
Jak informuje "Fakt", w internecie krążyły też pogłoski dotyczące tego, jak długo kobieta miała przebywać pod wodą. Padały informacje o kwadransie. Śledczy póki co nie odnoszą się do tych informacji i zapowiadają, że szczegóły zostaną wyjaśnione w toku postępowania, w tym po zaplanowanych badaniach pośmiertnych.