Pilot z USA nie żyje. Rebelianci się przyznali. Nie mieli litości

Amerykański pilot zginął podczas ataku separatystów w indonezyjskiej Papui. Rebelianci twierdzą, że po wylądowaniu zastrzelili Nicholasa F. Gosselina, a następnie podpalili jego samolot. Jak podaje BBC, atak miał być "przesłaniem" dla władz Indonezji, które od lat walczą z ruchem niepodległościowym w regionie.

Pilot z USA nie żyje. Rebelianci nie mieli litościPilot z USA nie żyje. Rebelianci nie mieli litości
Źródło zdjęć: © Facebook | FreeWest Papua
Rafał Strzelec

Do zdarzenia doszło w prowincji Papua Highlands. Według informacji BBC samolot pilotowany przez Amerykanina przewoził siedmiu pasażerów. Po lądowaniu na lotnisku w regionie Yahukimo utracono z nim kontakt. Później maszyna została odnaleziona spalona. Indonezyjskie władze początkowo nie były w stanie potwierdzić losu pilota ani pasażerów.

Do ataku przyznała się Narodowa Armia Wyzwolenia Papui Zachodniej (TPNPB). Jej rzecznik Sebby Sambom oświadczył, że ugrupowanie zakazało lotów nad spornym terytorium, ponieważ, jego zdaniem, cywilne samoloty są wykorzystywane do transportu indonezyjskich żołnierzy i sprzętu wojskowego. - Natychmiast otworzyliśmy ogień do samolotu i spaliliśmy go, ponieważ naruszył ultimatum TPNPB - stwierdził Sambom.

Zapowiedział również kolejne ataki na maszyny wspierające działania armii. - Jesteśmy gotowi ostrzelać każdy cywilny statek powietrzny nad ziemią Papui, który pomaga indonezyjskim siłom zbrojnym w transporcie żołnierzy lub zaopatrzenia wojskowego - dodał rzecznik TPNPB. Zaznaczył, że procedura wydania ciała pilota musi się odbyć bez udziału indonezyjskiego wojska i policji. Władze Indonezji potwierdziły, że odnaleziono spalony samolot Goselina, jednak przekazały, że wciąż nie jest jasne, co stało się z siedmioma pasażerami na pokładzie.

Jak przypomina BBC, konflikt o niepodległość Papui trwa od 1969 r., kiedy region został włączony do Indonezji. Od tego czasu regularnie dochodzi tam do starć między siłami rządowymi a separatystami. W ostatnich latach rebelianci coraz częściej atakują lotnictwo obsługujące trudno dostępne miejscowości. Po ostatnim ataku zaapelowali do władz Indonezji o negocjacje w sprawie rozwiązania sporu.

Atak na samolot z amerykańskim pilotem nie jest pierwszym takim przypadkiem. W 2024 r. po 19 miesiącach niewoli uwolniono nowozelandzkiego pilota porwanego przez to samo ugrupowanie. Miesiąc wcześniej rebelianci zabili innego pilota z Nowej Zelandii, Glena Malcolma Conninga, który został zastrzelony tuż po wylądowaniu w odległej wiosce.

Wybrane dla Ciebie