Jeszcze niedawno informacje o dużym drapieżniku pojawiającym się w okolicach Zagórza Śląskiego i Michałkowej były jedynie zgłoszeniami. Teraz leśnicy dysponują zdjęciem z fotopułapki. Fotografia została wykonana na terenie Nadleśnictwa Świdnica, w rejonie między Lutomią Górną a Michałkową.
Dla wielu z nas informacja ta początkowo brzmiała jak żart, brakowało bowiem zdjęcia lub nagrania potwierdzającego obecność tego niezwykłego drapieżnika. Teraz mamy jednak konkretny dowód – przekazali leśnicy.
Nadleśniczy o spotkaniu z drapieżnikiem
Podczas konferencji prasowej nadleśniczy Jerzy Zemlik przypomniał, co należy zrobić w przypadku spotkania z dużym drapieżnikiem w lesie lub na otwartej przestrzeni.
W przypadku zaistnienia takiej sytuacji, że ktoś w lesie, w przestrzeni otwartej spotka się z takim zwierzęciem, powinien chronologicznie zachować się następująco. Powinien zachować ciszę, oddalić się od tego miejsca, a następnie wykonać telefon pod numer 112, informujący o tym zdarzeniu – mówił Zemlik.
Jak dodał, po otrzymaniu takiego zgłoszenia odpowiednie służby zajmą się sprawą.
Las nie zostanie zamknięty
Nadleśniczy zaznaczył, że choć decyzja o zamknięciu lasu leży w kompetencji nadleśniczego, na razie nie ma takiej decyzji. – My tego lasu nie zamykamy, ograniczamy się do informacji, że takie zjawisko, takie niebezpieczeństwo może wystąpić – powiedział Jerzy Zemlik.
Leśnicy chcą przede wszystkim, aby osoby przebywające w lesie były świadome możliwości spotkania ze zwierzęciem i wiedziały, jak się zachować.
Leśnicy wykorzystują fotopułapki, drony i termowizję
Nadleśnictwo monitoruje teren w ramach bieżących działań. Jak wyjaśnił Zemlik, pracownicy terenowi obserwują możliwość pojawienia się zwierzęcia, jednak obszar, który mają pod kontrolą, jest bardzo rozległy.
Pracowników takich stricte terenowych mamy około trzydziestu osób, a powierzchni lasów, którymi administrujemy, jest osiemnaście tysięcy hektarów – wskazał nadleśniczy.
Do monitorowania wykorzystywane są nie tylko patrole naziemne. Leśnicy korzystają również z kamer i fotopułapek, a także dronów wyposażonych w urządzenia termowizyjne.